Czarna wdowa z Lazurowego Wybrzeża oskarżona. „Jest manipulantką i uwodzicielką”

Czarna wdowa z Lazurowego Wybrzeża oskarżona. „Jest manipulantką i uwodzicielką”

Kobieta, kajdanki, zdj. ilustracyjne
Kobieta, kajdanki, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Igor
Francuzka Patricia Dagorn, zwana „czarną wdową z Lazurowego Wybrzeża” została oskarżona o zabójstwo dwóch starszych mężczyzn dla pieniędzy oraz zatrucie dwóch innych.

Patricia Dagron w policyjnych raportach opisana została jako "przekupna oraz pozbawiona skrupułów" kobieta, która żerowała na uczuciach starszych i zamożnych kochanków. Została oskarżona o morderstwo, zatrucie i podawanie szkodliwych substancji na przesłuchaniu przez sądem w Nicei w poniedziałek.

Prokuratorzy twierdzą, że Dagorn jest seryjną trucicielką, która uwodziła swoje ofiary, aby zagarnąć ich fortuny, po czym otruwała ich. Prokuratorzy żądają dla kobiety maksymalnej kary, czyli dożywotniego pozbawienia wolności.

Patricia Dagorn odbywa obecnie pięcioletni wyrok więzienia za kradzież, oszustwo i porwanie. Kobieta stanowczo zaprzecza wszelkim wysuniętym w jej kierunku oskarżeniom. Jej zespół prawny domaga się uniewinnienia twierdząc, że nie ma dostatecznych dowodów, aby skazać Dagorn.

Podejrzenia zostały wysnute po raz pierwszy w lipcu 2011 roku, kiedy znaleziono ciało 60-letniego Michela Kneffela. Mężczyzna leżał w kałuży krwi w swoim mieszkaniu w Nicei. Dagorn mieszkała z 60-latkiem, jednak policja doszła do wniosku, że brakuje dowodów, aby stwierdzić, że była ona zamieszana w jego śmierć.

Rok później Dagorn oskarżono o zaatakowanie 87-letniego Roberta Mazerau, który rzekomo pozwolił jej ze sobą mieszkać w zamian za seks. Detektywi znaleźli wówczas w mieszkaniu Mazerau butelki Valium i dokumenty, które zawierały dane dotyczące około tuzina innych mężczyzn – ich dane bankowe, książeczki czekowe, dokumenty tożsamości i karty zdrowia.

Śledczy wówczas powrócili do innych spraw i znaleźli powiązanie Dagorn ze śmiercią 85-letniego Francesco Filippone, którego ciało znaleziono w wannie w jego domu na wzgórzach za Cannes w lutym 2011 roku. Policja odkryła, że Dagorn na krótko przed śmiercią mężczyzny dokonywaławypłaty z jego rachunku bankowego w wysokości 21 tysięcy euro. Kobieta przekazała policji, że mężczyzna dał jej pieniądze, aby pomóc jej otworzyć sklep z biżuterią.

Śledczy uważają, że Dagorn jest "manipulantką i uwodzicielką" i w latach 2011-2012 na Lazurowym Wybrzeżu spotykała się z około 20 mężczyznami, których w jakimś stopniu zawsze wykorzystała. – Była pełna empatii, zyskiwała ich zaufanie, po czym odfruwała z ich pieniędzmi, a jak sprawiali problemy, ona sprawiała, że znikali – mówi prokurator Jean-Michel Pretre.

Kobieta oskarżona jest także po podawanie trucizny 82-letniemu Ange'owi Pisciotta i 91-letniemu Robertowi Vaux. Mężczyźni zeznali, że myśleli, iż była ona "miłością ich życia" do czasu, aż nie zorientowali się, że "podupadają na zdrowiu" tuż po spotkaniu z nią. Twierdzą, że często orientowali się, że są zupełnie nieświadomi sytuacji, a kobieta wykorzystywała te chwile, aby podpisali oni czeki czy spłacili jej długi.

Zakończenie sprawy poznamy w czwartek.

Czytaj także

 2

Czytaj także