Armia Korei Północnej nie ma co jeść? Media donoszą o żołnierzach przeszukujących domy rolników

Armia Korei Północnej nie ma co jeść? Media donoszą o żołnierzach przeszukujących domy rolników

Żołnierze Korei Północnej
Żołnierze Korei Północnej / Źródło: Wikimedia Commons / TSGT James Mossman, U.S. Air Force
O klęsce głodu w Korei Północnej światowe media informują już od kilku miesięcy. Jej symbolem są „łodzie widmo”, coraz częściej przybijające do brzegów Japonii. Według najnowszych doniesień portalu Daily NK, jedzenia nie starcza już nawet dla wojska.

Głodna armia to jedno z największych zagrożeń dla stabilności państwa, a zwłaszcza dyktatury, która swoją władzę opiera na armii. Muszą sobie z tego zdawać sprawę północnokoreańscy generałowie, którzy według medialnych doniesień pozwolili żołnierzom wchodzić do domów mieszkańców wsi, w poszukiwaniu nielegalnie ukrywanej żywności.

O nalotach wojskowych na domy rolników informuje południowokoreański portal Daily NK, który specjalizuje się w doniesieniach z Korei Północnej. Wiadomości o zwolnieniu całych oddziałów, aby mogły przeczesywać pola uprawne w poszukiwaniu resztek żywności, obiegły świat już przed kilkoma miesiącami. Tamte rozkazy nie pomogły najwyraźniej na długo, skoro teraz armia może wchodzić nawet do domów obywateli.

„Oficerowie przeprowadzają przeszukania domów w regionie Paekam, aby ustalić ile żywności mają poszczególne rodziny” – przekazuje informator Daily NK. „Jako wymówki dla wejścia i domagania się łapówek, używają jednego argumentu: Czy mamy pozwolić naszemu wojsku głodować, podczas gdy Amerykanie oblizują usta i przygotowują się do pożarcia nas żywcem?” – opisuje.

Jak twierdzą północnokoreańskie źródła portalu, żądania dotyczące dostaw żywności dla wojska to nic nowego. Do tej pory jednak wojskowi nie przeszukiwali domów. Według uzyskanych przez Daily NK informacji, najczęściej ukrywaną w przeszukiwanych regionach żywnością są ziemniaki, trzymane zamrożone przez całą zimę.

Czytaj także:
„Łódź widmo” u wybrzeży Japonii. Na pokładzie 7 ciał
Czytaj także:
Dryfujący „statek widmo” dobił do japońskiego brzegu. Na pokładzie znaleziono osiem ludzkich szkieletów
Czytaj także:
Kolejnych dziesięciu Koreańczyków w dryfującej drewnianej łódce. Skąd się biorą u wybrzeży Japonii?

Czytaj także

 5
  • W krajach tzw. cywilizowanych poczyniono krok do przodu i powołano specjalne instytucje zwane urzędami skarbowymi i podatkowymi, które skutecznie żywią nie tylko armię. W sumie istota działania ta sama, tylko forma wykwintna.
    • tam gdzie rosja tam głód smród i ubóstwo fuuuu bolszewiskie ścierawa
      •  
        U nas jak Zandberg wygra wybory to też tak będzie.
        • Metody wyżywienia wojska jak w XVII wiecznej Europie. Dobro inwentarza dobrem wspólnym.
          • Teoretycznie armie są by bronić własnego narodu, państwa. W komunie nie, zachowują się tak jak okupant bez hamulców zabierając wszystko co człowiek posiada. W takim państwie kanibalizm jest metodą trzymania obywateli w niewoli. Trzecia RP tylko wywłaszczała Polaków bo nie to miejsce, lokalizacja Polski na globie

            Czytaj także