Papież Franciszek o fake newsach. Odwołuje się do powieści Dostojewskiego

Papież Franciszek o fake newsach. Odwołuje się do powieści Dostojewskiego

Papież Franciszek
Papież Franciszek / Źródło: Newspix.pl / ZUMAPRESS.com
„Potrzeba dziennikarstwa, które nie niszczy wiadomości, ale szuka zawsze prawdy i jest zaangażowane we wskazywanie rozwiązań alternatywnych wobec eskalacji wrzasku i przemocy słownej” – napisał papież w przesłaniu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Tegoroczne przesłanie papieża Franciszka brzmi: „«Prawda was wyzwoli» (J 8,32). Fake news a dziennikarstwo pokoju”. W jego pierwszej części Papież analizuje problem fałszywych wiadomości, tzw. fake newsów. Franciszek przestrzegł, że dramat fake newsów polega na dyskredytowaniu drugiego, przedstawianiu go jako wroga, co może podżegać do konfliktów. Jak czytamy, dlatego właśnie każdy z nas jest wezwany do przeciwdziałania tym fałszerstwom.

Powracając do fundamentu fałszywych wiadomości Franciszek odwołał się do Księgi Rodzaju i wskazał, że kierują się one logiką węża, który w jakimś sensie stał się twórcą pierwszego fake newsa. "Żadna dezinformacja nie jest nieszkodliwa. Wręcz przeciwnie, ufanie temu co fałszywe powoduje szkodliwe następstwa" – czytamy.

Papież odwołał się do słów Fiodora Dostojewskiego z powieści: „Bracia Karamazow”: „Ten, kto łże przed samym sobą i słucha własnych łgarstw, doprowadza się do tego, że już żadnej prawdy ni w sobie, ni wokół siebie nie znajduje”. "Dlatego trzeba wyzwalać się z fałszu i poszukiwać relacji, bo to dwa składniki, których nie może zabraknąć, aby nasze słowa i gesty były prawdziwe, autentyczne i wiarygodne" – czytamy w przesłaniu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Swoje przesłanie Franciszek kończy apelem o dziennikarstwo pokoju, które nie unika poważnych problemów i nie przyjmuje ckliwego tonu, ale jest dziennikarstwem uprawianym przez osoby dla osób i jest służbą wszystkim ludziom, zwłaszcza tym, którzy nie mają głosu.

Czytaj także

 1
  • Przykładem tego kto łże zawsze i wszędzie nawet przed samym sobą są elity lewicy i liberałów. Do tego dochodzą zdrajcy z każdej opcji politycznej którzy pod pozorem prawdy wprowadzają cenzurę i bezprawie. Dość bezkarności pseudoelity i zwalczania własnego narodu przez chamstwo