Talibowie zorganizowali krwawy zamach. Bomba ukryta w karetce zabiła niemal 100 osób

Talibowie zorganizowali krwawy zamach. Bomba ukryta w karetce zabiła niemal 100 osób

Dodano:   /  Zmieniono: 
Do 95 osób wzrosła liczba ofiar samobójczego ataku w Kabulu - poinformował CNN. Do przeprowadzenia zamachu przyznali się talibowie.

Do zamachu doszło w sobotę w rządowej dzielnicy, w pobliżu budynku ministerstwa spraw wewnętrznych. Jak informuje BBC, w okolicy znajdują się także biura przedstawicielstw Unii Europejskiej i Afgańskiej Wysokiej Rady Pokoju. Do przeprowadzenia ataku użyto karetki, w której ukryte zostały ładunki wybuchowe. Liczba ofiar zamachu dramatycznie się powiększa i obecnie oficjalnie potwierdzono już śmierć 95 osób. Rannych zostało 158. Niemal bezpośrednio po ataku odpowiedzialność wzięli na siebie talibowie.

Rzecznik afgańskiego MSW Nasrat Rahimi w rozmowie z CNN relacjonował, że pojazd użyty do zamachu wzbudził podejrzenia strażników znajdujących się w punkcie kontrolnym, ale nie udało się im zatrzymać kierowcy. Przedstawiciel resortu zdrowia Wahid Majrooh przekazał, że na razie wiadomo o 95 ofiarach śmiertelnych i 158 osobach rannych, które zostały rozlokowane w szpitalach a stolicy Afganistanu. Władze obawiają się, że tragiczny bilans ataku wzrośnie.

Do zamachu doszło tydzień po tym, jak uzbrojeni napastnicy zaatakowali gości hotelu Intercontinental w Kabulu. W trakcie blisko 12-godzinnej wymiany ognia z siłami bezpieczeństwa zginęły 22 osoby, w tym 14 zagranicznych turystów. Antyterroryści zastrzelili sześciu talibów odpowiedzialnych za atak

Czytaj także

 0

Czytaj także