Wyzwała niemieckich policjantów od nazistów. Funkcjonariusze kierują sprawę do sądu

Wyzwała niemieckich policjantów od nazistów. Funkcjonariusze kierują sprawę do sądu

Port Lotniczy we Frankfurcie
Port Lotniczy we Frankfurcie / Źródło: Wikimedia Commons / Brücke-Osteuropa
Niemieccy policjanci pozwali do sądu turystkę ze Stanów Zjednoczonych, która nazwała funkcjonariuszy „nazistami”. Kobieta zdenerwowała się, ponieważ przewoziła w bagażu zbyt wiele płynnych substancję i nie chciano jej wpuścić na pokład samolotu.

Do incydentu doszło na lotnisku we Frankfurcie. Pozwaną przez niemieckich stróży prawa jest 49-letnia wykładowczyni akademicka z Uniwersytetu w Georgetown Carol Christine Fair. Kobieta prowadzi zajęcia z nauk politycznych i podróżowała do Stambułu w Turcji. W jej bagażu znajdował się dezodorant w sztyfcie i funkcjonariusze przeprowadzający kontrolę nie chcieli wpuścić turystki na pokład samolotu, ponieważ przewoziła „zbyt wiele płynnych substancji”. Kobieta tłumaczyła, że jej dezodorant nie jest w płynie i w pewnym momencie miała stracić cierpliwość oraz wyzwać ich od „pie*******ch drani” oraz „pie******ej niemieckiej nazistowskiej policji”.

Oskarżona zaprzeczyła użyciu obraźliwych sformułowań. Stwierdziła, że została źle zrozumiana, gdy zaprotestowała przeciwko skonfiskowaniu jej dezodorantu. Miała pokazać, że gdy policjanci zajmowali się nią, w tym samym czasie przez bramkę bezpieczeństwa przeszedł bez kontroli „typek wyglądający jak nazista z fryzurą jak u Hitlera”.

Funkcjonariusze zabrali kobietę na posterunek i złożyli doniesienie o zniesławieniu. Kobiecie zostanie wytoczona sprawa sądowa. Turystka musiała zapłacić również 260 dolarów za przyszłe koszty prowadzenia postępowania. Następnie została wypuszczona i zezwolono jej kontynuować podróż do Turcji.

Czytaj także

 4
  • amerykańska Bladź powinna w d-pę dostać.
    • Amerykanie są z tego znani - to największa i najbardziej niezorganizowana swołocz na terminalach lotniczych. Bardzo często całe Amerykańskie rodziny nie wiedzą co się dzieje, często nie mają wykupionych wszystkich biletów, a biegają po lotnisku z 3-4 małych dzieci, nad którymi nie mają kontroli i wózkami pełnymi bagaży, tradycyjnie mają za ciężkie albo za duże torby na bagaż podręczny, robią awantury, tworzą kolejki a przy security check można zaobserwować całe góry butelek, dezodorantów itp. środków zarekwirowanych bo maja za duże limity vs regulacje lotnicze. To bezmózgi - ta podana w artykule jeszcze gorsza bo leciała via Niemcy do Turcji czyli jeszcze pyskata amerykańska muslimka - takich to już od razu bez pytania na glebę i do akwarium na lotnisku w kajdankach...
      • Prawdziwi naziści pracują w służbach specjalnych. Różne wywiady i kontrwywiady to wylęgarnia socjopatów i psychopatów. Najbardziej realistycznym filmem o służbach specjalnych jest „Głupi i głupszy”. Dwaj bohaterowie, jeden z CIA, drugi z GRU udają trochę zagubionych, ale wprawne oko dostrzeże bystry umysł, wnikliwą inteligencję, niepospolitą wręcz wyobraźnię. Dzięki nim mamy Armię Nowej Ziemi, walczących mnichów, super żołnierzy, rycerzy Jedi, którzy przenikają ściany. Zdalny ogląd. Technikę skrzących się oczu. A także eksperymenty z LSD na niczego nieświadomych ludziach. I wiele innych zbrodniczych eksperymentów. Wojsko na całym świecie przoduje w zabijaniu cywili, nie tylko w trakcie działań wojennych, ale także w czasie pokoju. Jak to na wsi. Dzicz i zacofanie. Człowiek widzi tych prymitywów i zastanawia się jak zeszli z drzewa. Nie zeszli. Po prostu spadli. Mocne kości, twardy, pusty czerep. 100 000 plemników i wygrywa najgłupszy. A jednak mam telefony komórkowe, komputery, programy, samochody, samoloty, rakiety, satelity, maszyny CNC, CAD, CAM, CAE, wyższą matematykę, fizykę, chemię, medycynę. Od cholery odkryć naukowych i wynalazków. Ale to nie dzięki nim. To dzięki ludziom których nie zdążyli wykończyć. Aż dziw że homo sapiens tak daleko zaszedł. Pomimo usilnych starań wsioków żeby zniszczyć wszystko co się da.
        •  
          Mogła przywdziać hidżab i burkę a na pewno by przeszła bez problemów.

          Czytaj także