Lekarze chcą odłączyć dziecko od aparatury podtrzymującej życie. Rodzice nie chcą się na to zgodzić

Lekarze chcą odłączyć dziecko od aparatury podtrzymującej życie. Rodzice nie chcą się na to zgodzić

Alfie Evans i jego tata
Alfie Evans i jego tata / Źródło: Facebook / Alfies Army Official
Brytyjczycy śledzą walkę rodziców o życie ich kilkunastomiesięcznego syna. Lekarze ze szpitala, w którym przebywa chłopiec poinformowali, że z uwagi na brak szans na poprawę stanu jego zdrowia, dziecko zostanie odłączone od aparatury medycznej.

Alfie Evans, który urodził się w 2016 roku przebywa w Alder Hey Children's Hospital w Liverpoolu. Chłopiec ma poważne uszkodzenia mózgu. Zdaniem lekarzy żyje tylko dzięki podłączeniu do specjalistycznej aparatury medycznej. Dziecko nie może m.in. samodzielnie oddychać. Dyrekcja szpitala poinformowała rodziców Alfiego, 21-letniego Toma Evansa oraz 20-letnią Kate, że ze względu na brak jakichkolwiek szans na poprawę stanu zdrowia chłopca, zostanie on odłączony od aparatury. Rodzice dziecka nie chcą jednak do tego dopuścić wierząc, że Alfie może się jeszcze obudzić.

Sprawą zajął się brytyjski sąd. Tom i Kate błagali o szansę dla swojego dziecka twierdząc, że chłopiec reaguje na dotyk, ponieważ kilka dni temu poruszył paluszkiem w ich obecności. Para tłumaczy również, że ich dziecku nie postawiono dotąd żadnej konkretnej diagnozy. W związku z tym, rodzice zorganizowali dziecku transport do Szpitala Dzieciątka Jezus w Rzymie. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy do tego czasu chłopiec będzie mógł być podłączony do specjalistycznej aparatury medycznej. – Wierzymy, że on się obudzi, liczymy na cud - powiedział ojciec Alfiego, Tom.

Los chłopca wzruszył opinię publiczną w Wielkiej Brytanii. Na Facebooku została utworzona specjalna grupa - Alfies Army, która walczy o to, aby lekarze nie odłączyli chłopca od aparatury medycznej.

Czytaj także

 0