Amerykańska kampania przeciwko broni przynosi skutki? Trump o „zaostrzeniu pewnych zasad”

Amerykańska kampania przeciwko broni przynosi skutki? Trump o „zaostrzeniu pewnych zasad”

Donald Trump z uczniami szkoły w Parkland
Donald Trump z uczniami szkoły w Parkland
Po kilku dniach intensywnej kampanii w mediach społecznościowych i tradycyjnych, prezydent Donald Trump zachwiał się w swojej nieprzejednanej postawie i zapowiedział, że trzeba będzie „zaostrzyć pewne zasady” dotyczące broni palnej. Jednym z najgłośniejszych przykładów skutecznego nacisku było ogłoszenie wykupione w amerykańskiej prasie, pokazujące dotacje NRA dla poszczególnych kongresmenów.

W czwartek 22 lutego prezydent Donald Trump uczestniczył w spotkaniu dotyczącym masakry w szkole na Florydzie. Tragiczne wydarzenia w Parkland wywołały tak duże poruszenie w kraju, że nawet Republikanie, którzy od zawsze wspierają Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie Ameryki (NRA), zaczęli łagodzić swoje stanowisko i szukać kompromisu. Pod ogromnym naciskiem opinii publicznej Donald Trump zapowiedział przedstawicielom NRA, że trzeba będzie „zaostrzyć pewne zasady”. Ogłosił w mediach, że jedną z nich powinna być dolna granica wieku, w którym zakup broni staje się dozwolony. Chciałby, aby było to 21 lat. Innym pomysłem jest wyposażenie w broń niektórych pracowników szkół oraz lepsze ich opłacanie. Zasugerował też, że problemem może być „nadmiar przemocy w filmach”, co może wskazywać na kolejny kierunek działań władz USA.

Kruszenie skały

Dojście do takich przemyśleń zajęło Donaldowi Trumpowi ponad tydzień. Przez tych kilka dni od masakry w amerykańskich mediach społecznościowych narastał gniew na republikańskich polityków, którzy jak zwykle po strzelaninie (w tym roku był to już 18 przypadek w Stanach Zjednoczonych) mówili, że „jest za wcześnie, by dyskutować o prawie do broni”, wzywają do „nie zbijania politycznego kapitału na tragedii” i powołują się na drugą poprawkę konstytucji, zapewniającą Amerykanom powszechny dostęp do broni.

Zasady, czy pieniądze lobbystów?

Jednym z przykładów obywatelskiej mobilizacji w tej sprawie było ogłoszenie zamieszczone w prasie, pokazujące wysokość darowizn, jakie NRA wpłacała na konta kongresmenów broniących prawa do broni. Obok zawrotnych sum przy kilkuset nazwiskach, mówiono także o 30 mln dolarów wpłaconych przez National Rifle Association of America na kampanię prezydencką Donalda Trumpa. Miliony widzów obejrzały też debatę z udziałem republikańskiego senatora Marco Rubio i przedstawicieli NRA, na którą zaproszono rodziny ofiar strzelaniny w Parkland i ocalałych uczniów.

/ Źródło: CNN / New York Times, Wprost.pl

Czytaj także

 5
  • To wszystko sa zaklamane zabiegi kosmetyczne, powierzchowne. Spolecznisc USA jest chora, 6 mln w wiezieniach, epidemia samobojstw (wiecej smiertelnych ofiar niz w wypadkach i zabojstwach razem), epidemia naduzyc narkotykow (legalnych i nielegalnych); 85% opiatow tego swiata spozywaja Amerykanie, 6% ludnosci tego swiata), epidemia zabojstw (czesto przy uzyciu broni) szczegolnie w "demokratycznych" metropoliach. Taki "postep", a nikt nie dochodzi dalszych przyczyn.
    Michael Moore w "Bowling for Columbine" droche drapal w tym kierunku: W Kanadzie jest mnostwo broni, ale nie ma zadnej epidemii zabojstw, podobnie u Czechow czy Izraelczykow.