Tragiczny finał pojedynku w ringu. Bokser zmarł w szpitalu po wygranej walce

Tragiczny finał pojedynku w ringu. Bokser zmarł w szpitalu po wygranej walce

Scott Westgarth
Scott Westgarth / Źródło: Instagram / @scottwestgarthboxing
Nie żyje 31-letni brytyjski bokser Scott Westgarth, który po sobotniej wygranej walce z Decem Spelmanem trafił do szpitala. Mężczyzny nie udało się uratować. Na razie nie jest znana dokładna przyczyna śmierci.

Walka, w której wziął udział Scott Westgarth odbyła się w w sobotni wieczór 24 lutego w Doncaster Dome w Wielkiej Brytanii. 31-latek wygrał na punkty z Decem Spelmanem, ale pojedynek kosztował go sporo sił. Obaj zawodnicy doznali obrażeń, jednak jak się okazało, to Westgarth ucierpiał najbardziej.

Podejrzewano krwiaka mózgu

Kiedy po zakończonej walce przyszła pora na udzielanie wywiadów, zwycięzca walki upadł na plecy. Lekarze natychmiast udzielili mu pomocy. Pięściarz trafił do szpitala z podejrzeniem krwiaka mózgu. W poniedziałek 26 lutego nad ranem, promotor boksera Stefy Bull potwierdził, że Scott Westgarth nie żyje. „Ten młody człowiek robił coś, co kochał i stracił życie. Nie mam słów” – napisał na Twitterze.

Ze względu na tragiczne wydarzenia, zdecydowano o odwołaniu walki Curtisa Woodhouse’a, który miał pojawić się w ringu w ramach gali w Doncaster Dome.

Czytaj także:
Zmarł Henryk Niedźwiedzki, medalista olimpijski z Melbourne

Czytaj także

 0