Urubko wyznał, dlaczego nie udało mu się zdobyć szczytu K2. „Dopadła mnie burza śnieżna, spadłem w szczelinę”

Urubko wyznał, dlaczego nie udało mu się zdobyć szczytu K2. „Dopadła mnie burza śnieżna, spadłem w szczelinę”

Denis Urubko podczas wyprawy na K2
Denis Urubko podczas wyprawy na K2 / Źródło: Facebook / Denis Urubko Fans
Denis Urubko udzielił wywiadu rosyjskiemu portalowi mountain.ru, w którym wyjaśnił dlaczego zrezygnował z samodzielnego zdobycia szczytu K2.

O rosyjsko-kazachskim himalaiście, który posiada polskie obywatelstwo stało się głośno po akcji ratunkowej na Nanga Parbat, podczas której wraz z Adamem Bieleckim Denis Urubko uratował Francuzkę Elisabeth Revol. Kilka dni temu opinię publiczną zelektryzowała wiadomość o samodzielnej próbie zdobycia szczytu K2 przez Urubkę. Próba zakończyła się jednak niepowodzeniem, a himalaista podjął decyzję o opuszczeniu zimowej wyprawy na K2. W artykule „Urubko.Koniec zimy”, który ukazał się na portalu mountain.ru himalaista tłumaczył, jak wyglądała próba zdobycia K2.

Urubko tłumaczył, że kiedy zobaczył prognozę pogody na 26 lutego, wstąpiła w niego nadzieja na zdobycie szczytu. Nie chciałem, aby ktokolwiek czuł na sobie odpowiedzialność. Zjadłem normalnie śniadanie, a potem potajemnie uciekłem. Wspiąłem się na wysokość 6250 m. Z powodu złej pogody schowałem się w namiocie. Następnego dnia udało mi się dotrzeć na wysokość 7200 metrów, ale niestety warunki pogodowe były fatalne – opowiadał.

Himalaista wyznał, że około godziny 3:30 ponownie zaczął się wspinać mimo tego, że występowało ryzyko lawinowe. Kiedy doszedłem na wysokość około 7600 metrów dopadła mnie burza śnieżna. Spadłem w pięciometrową szczelinę. Tylko dzięki intuicji udało mi się po kilku godzinach wydostać ze szczeliny, w którą wpadłem. Nie miałem innego wyjścia niż po prsotu zejść na dół i zrezygnować ze zdobycia szczytu – wyjaśnił Urubko.

Galeria:
Denis Urubko - kim jest himalaista, który postanowił sam zaatakować szczyt K2?

„Zespół go nie chciał”

„Denis Urubko, zgodnie ze swoimi przekonaniami dotyczącymi końca sezonu zimowego, postanowił opuścić Zimową Wyprawę na K2.Decyzja ta została zaakceptowana przez uczestników wyprawy, którzy nie widzieli dalszej możliwości współpracy z Denisem po jego samodzielnej próbie zdobycia wierzchołka”. – napisano na facebookowym profilu Polskiego Himalaizmu Zimowego.

Krzysztof Wielicki powiedział, że Urubko podtrzymał swoją filozofię dotyczącą zimy, która w jego opinii kończy się 28 lutego. – Mój team zdecydował, że nie chciałby z nim dalej współpracować. Doszło więc do pewnego łagodnego porozumienia – przyznał kierownik zimowej wyprawy na K2. Jednocześnie Wielicki zdradził, że w przypadku, gdyby Urubko nie zadecydował samodzielnie o zakończeniu wyprawy, wówczas musiałby to zrobić za niego. – W porozumieniu z Polskim Związkiem Alpinizmu prawdopodobnie musielibyśmy go wykluczyć. Liczyłem na to, że sam zrezygnuje. Znam go, wiem że uniósłby się pewnie honorem i jak żołnierz postanowił zejść. Dobrze zrobił. Byłoby bardzo niedobrze, gdybyśmy mieli go wykluczać. Zespół go nie chciał. Po tym, co zrobił ja też nie widziałem dalszej możliwości współpracy – tłumaczył.

Czytaj także:
Denisowi Urubce zablokowano dostęp do wifi? Jest komentarz kierownika wyprawy na K2

Czytaj także

 0

Czytaj także