Peter Madsen przyznaje, że rozczłonkował ciało Kim Wall. Ruszył proces, prokurator odczytał ostatnią wiadomość od dziennikarki

Peter Madsen przyznaje, że rozczłonkował ciało Kim Wall. Ruszył proces, prokurator odczytał ostatnią wiadomość od dziennikarki

Kim Wall
Kim Wall / Źródło: Twitter / @TheKimWallFund
Duński konstruktor okrętów podwodnych i rakiet oskarżony został o molestowanie seksualne, torturowanie i zamordowanie szwedzkiej dziennikarki Kim Wall. W Kopenhadze ruszył właśnie proces w tej sprawie. Wynalazca utrzymuje, że nie zabił kobiety, jednak przyznaje się do rozczłonkowania jej ciała.

– Oskarżony zaprzecza zaprzecza dobrowolnemu nieumyślnemu zabójstwu, ale przyznaje się do złamania prawa dotyczącego nieprzyzwoitego obchodzenia się z trupem – mówiła w sądzie prawniczka Petera Madsena Betina Hald Engmark. Zgodnie z duńskim kodeksem karnym, zabójstwo służy do opisania umyślnego pozbawienia życia danej osoby, natomiast jeżeli dojdzie do nieumyślnego pozbawienia życia mówi się o mimowolnym/dobrowolnym zabójstwie.

Ekstremalnie brutalna zbrodnia

Proces rozpoczął się od odczytania zarzutów przez prokuratora Jakoba Bucha-Japsena, który określił zbrodnie, jako "ekstremalnie brutalną". Podczas jego wystąpienia, Madsen obserwował go ze swojego miejsca obok adwokata. Media podają, że ubrany był w ciemną koszulę i okulary. Buch-Japsen domaga się dożywocia dla wynalazcy – najpoważniejszej kary w Dani, która głównie stosowana jest wobec sprawców zabójstw.

Prokurator przedstawił wersję wydarzeń, która zakłada, że Madsen zabił Wall, aby zaspokoić swoje sadystyczne fantazje seksualne. Miał związać kobietę, pobić, dźgnąć nożem, a potem udusić. Bunch-Japsen przedstawił dowody na to, że zbrodnia była zaplanowana już wcześniej. Madsen miał kupić piłę, nóż, plastikowe paski i metalowe rurki, które później znaleziono na pokładzie. Przekazał, że Madsen miał zadrapania na swoich pacach, a krew Kim Wall znaleziono w jego nosie, chociaż nie znaleziono na ciele wynalazcy DNA dziennikarki.

Następnie prokurator odczytał także ostatnią wiadomość, jaką dziennikarka przesłała swojemu chłopakowi. "Wciąż jeszcze żyję. Właśnie się zanurzamy. Kocham Cię!" – napisała kobieta. Najważniejszymi dowodami w sprawie są także nagrania tortur oraz zabójstw kobiet, których dokonywali nieznani sprawcy i które znaleziono na komputerze mężczyzny.

Zeznania Madsena

W czwartek Madsen ma także zeznawać w sądzie i po raz pierwszy wyjaśnić przed całym światem, dlaczego twierdził podczas początkowego przesłuchania, że czaszka kobiety została rozbita przez metalową płytę, która spadła na jej głowę na pokładzie okrętu podwodnego. Zeznania te zostały podważone po tym, jak znaleziono głowę Kim Wall i nie wykazano żadnych tego typu urazów jej czaszki.

Później Madsen przyznał się do rozczłonkowania ciała Kim Wall, odcięcia jej kończyn oraz głowy, jednak wciąż nalegał, że nie przyczynił się do jej śmierci. Zmienił także wcześniej opowiedzianą historię, twierdząc, że kobieta udusiła się w kabinie okrętu, podczas gdy on nim sterował.

Koniec procesu zapowiadany jest wstępnie na 25 kwietnia.

Czytaj także

 0

Czytaj także