USA. Nauczyciel wyciągnął broń w klasie. W wyniku strzału uczeń został ranny

USA. Nauczyciel wyciągnął broń w klasie. W wyniku strzału uczeń został ranny

Broń
Broń / Źródło: Fotolia / Mariusz Blach
W amerykańskiej szkole Seaside High School w hrabstwie Monterey w Kalifornii doszło do wypadku z użyciem broni palnej. Nauczyciel przeprowadzał ćwiczenia z bezpieczeństwa dla uczniów i niechcący zranił jednego z nich.

Odpowiedzialnym za wypadek jest Dennis Alexander, nauczyciel matematyki, który przeprowadza w szkole kursy dotyczące bezpieczeństwa. Mężczyzna jest zatrudniony w rezerwie policji Sand City oraz pełni funkcję radnego w miejscowości Seaside. Podczas zajęć, pedagog chciał zaprezentować uczniom zasady bezpieczeństwa w przypadkach zagrożenia użyciem broni palnej oraz pokazać jak ona działa. Niespodziewanie Alexander wycelował naładowany pistolet w sufit i doszło do wystrzału, w wyniku którego ucierpiał jeden z uczniów.

Szkoła nie zgłosiła sprawy

Jak podaje szkoła, to spadające fragmenty tynku z miejsca, które trafiła kula miały ugodzić w kark ucznia. Innego zdania był ojciec poszkodowanego, który stwierdził, że to fragment pocisku odbił się rykoszetem od ściany i ugodził chłopaka. Uczeń z niegroźnymi obrażeniami trafił do szpitala. – Jest trochę w szoku, ale wszystko będzie dobrze. Jestem zły, że nikt nas nie powiadomił i sami musieliśmy zgłosić sprawę na policję – powiedział ojciec. O wypadku rodzice dowiedzieli się gdy ich syn sam przyszedł do domu z zakrwawionym karkiem.

„Nie były zachowane procedury”

Nauczyciel przeprosił za incydent. Sprawą zajęli się funkcjonariusze policji z Sand City. – Nie do końca rozumiem, dlaczego Alexander pokazywał uczniom naładowaną broń – powiedział komendant Brian Ferrante. Wskazał, że ostatnie ćwiczenia z bronią palną nauczyciel odbywał niespełna rok temu. Zajęcia z bezpieczeństwa prowadzone przez pedagoga odbywały się w ramach kursu „administracja sprawiedliwości” przygotowującej m.in do pracy w policji.

Daniel Diffenbaugh, nadzorca Szkolnego Dystryktu Półwyspu Monterey powiedział, że Dennis Alexander nie był uprawniony do wnoszenia broni na teren placówki Seaside High School. – Rodzice mają na pewno wiele pytań, dlaczego nauczyciel zaczyna mierzyć z broni w klasie pełnej uczniów. Z pewnością w tym przypadku nie były zachowane należyte procedury – stwierdził Diffenbaugh. Na czas trwania śledztwa nauczyciel został skierowany na przymusowy urlop.

Protest przeciwko broni

W środę 14 marca uczniowie ze szkół w Stanach Zjednoczonych opuścili lekcje i budynki placówek oświaty. Niosąc transparenty i skandując hasła, domagają się wprowadzenia bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących dostępu do broni. Uczniowie wyszli ze szkół w środę o godzinie 10:00, a ich pochody trwały 17 minut, w celu upamiętnienia 17 ofiar strzelaniny w szkole w Parkland na Florydzie, do której doszło 14 lutego.

Apele uczniów przyniosły już skutki na Florydzie, gdzie wprowadzono nowe przepisy, wedle których podwyższony został minimalny wiek uprawniający do zakupu broni palnej z 18 do 21 lat. Wprowadzono ponadto obowiązek trzydniowego oczekiwania po dokonaniu transakcji. Projekt zakłada także uzbrojenie niektórych pracowników szkół, w tym nauczycieli. Osoby te muszą jednak wcześniej wziąć udział w programach szkoleniowych i przejść badania psychologiczne.

Czytaj także:
Uczniowie z amerykańskich szkół wyszli na ulice. Domagają się ograniczenia dostępu do broni

Czytaj także

 4
  • Znowu pistolet strzelił do czlowieka.
    • Tytuł sugeruje, że nauczyciele w USA strzelają w szkole do uczniów? Nieważne. O to chodzi by czytelnik tak myślał. Czytelnik tytułów oczywiście. Znam takich. Niestety nie są rzadkością.
      •  
        naprawdę trzeba być idiotą żeby kogoś tz. przypadkiem kogoś postrzelić albo mieć broń pierwszy raz w ręku
        • Ojejku, ojejku, oskarżymy pana Boga, bo deszcz pada … takki WASP pozytywizm prawny, ale żaden postęp cywilizacyjny.