„Czarny wtorek” we Francji. Zastrajkowali pracownicy kolei, sektora energii, odpadów i Air France

„Czarny wtorek” we Francji. Zastrajkowali pracownicy kolei, sektora energii, odpadów i Air France

Francja. Protest pracowników kolei z 22 marca 2018 roku
Francja. Protest pracowników kolei z 22 marca 2018 roku / Źródło: Newspix.pl / ABACA
We wtorek 3 kwietnia we Francji rozpoczął się trzymiesięczny strajk na kolei i towarzyszące mu protesty innych związków zawodowych. Czy pracownikom uda się powstrzymać reformy forsowane przez Emmanuela Macrona?

Od pracowników kolei państwowych rozpoczęła się we Francji największa za czasów prezydenta Macrona fala strajków. To odpowiedź na zapowiadane reformy, które w założeniu mają uczynić francuską gospodarkę bardziej konkurencyjną, kosztem przywilejów pracowników. Poza zarzutem uderzania w wywalczone przez związkowców przywileje, Francuzi mówią też o niedemokratycznych charakterze zmian. Macron postanowił bowiem ominąć parlament i reformy chce wprowadzić prezydenckimi dekretami.

Od 3 kwietnia do 28 czerwca

Aż trzy miesiące potrwa strajk rotacyjny na kolei, prowadzony przez pracowników krajowego przewoźnika SNCF. Pierwsza dwudniowa tura protestów rozpoczęła się we wtorek 3 kwietnia o 7:00 rano. W każdym kolejnym tygodniu dwa z pięciu kolejnych dni pracy mają być dniami strajkowymi. Ten stan potrwa do 28 czerwca i ma zmusić Emmanuela Macrona do wycofania się z planów reformy krajowej gospodarki.

Macron jak Thatcher?

Związki zawodowe twierdzą w komunikacie strajkowym, że prezydent swoimi dekretami chce „zniszczyć koleje publiczne, wiedziony ideologicznym dogmatyzmem”. W ich ocenie zmiany „nie załatwią problemu zadłużenia, ani dysfunkcji systemu kolei”. Macronowi z drugiej strony marzy się reforma na kształt tych przeprowadzonych po drugiej stronie kanału La Manche przez premier Margaret Thatcher w sektorze węglowym w 1984 roku.

„Czarny wtorek”

Początek strajku na kolei zbiegł się z innymi protestami, stąd określenie „czarny wtorek”, ukute przez tamtejsze media. Swoją niechęć do reform wyrażą też pracownicy komunalni zajmujący się zbiórką odpadów oraz część sektora energii. Niezależnie od prezydenckich reform protestować zamierzają też pracownicy linii lotniczych Air France, którzy domagają się podwyżek.

Czytaj także:
Słabnie popularność Emmanuela Macrona. Najgorszy wynik od początku kadencji

Czytaj także

 1

Czytaj także