Trump wycofuje się rakiem z tematu Syrii. „Nigdy nie powiedziałem, kiedy będzie atak!”

Trump wycofuje się rakiem z tematu Syrii. „Nigdy nie powiedziałem, kiedy będzie atak!”

Donald Turmp
Donald Turmp / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Po groźnie brzmiących zapowiedziach bombardowaniu Syrii i buńczucznych tweetach Donalda Trumpa adresowanych do Kremla, w przekazie amerykańskiego prezydenta nastąpiło niespodziewane złagodzenie. W co gra przywódca największej potęgi militarnej na świecie?

Trwająca od początku tygodnia wymiana gróźb pomiędzy Rosją i USA, sprowokowana przez atak bronią chemiczną w Syrii, przybiera coraz dziwniejszy obrót. Po ostrych tweetach prezydenta USA i nie mniej zdecydowanych odpowiedziach rzeczniczki rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marii Zacharowej, w dyskursie pomiędzy mocarstwami nastąpił niespodziewany zwrot. Wygląda na to, że Donald Trump – podobnie jak wcześniej w dialogu z Koreą Północną – jednak się zagalopował, a teraz próbuje wycofać się z miotanych gróźb i złagodzić wytworzone przez siebie napięcie.

Czytaj także:
USA i Korea Północna. Donald Trump spotka się z Kim Dzong Unem

„Nigdy nie powiedziałem, kiedy będzie miał miejsce atak na Syrię. Może to być bardzo szybko, a może wcale nie tak szybko! W każdym razie Stany Zjednoczone pod moim kierownictwem wykonały świetną robotę, żeby pozbyć się Państwa Islamskiego z tego regionu. Gdzie jest nasze »Dziękujemy ci Ameryko«?” – napisał w czwartek 12 kwietnia prezydent USA.

Trump: Lepiej się Rosjo przygotuj, nasze rakiety będą nadlatywać

Wcześniej, po deklaracjach ze strony wysokich rosyjskich urzędników mówiących o zestrzeliwaniu wszystkich amerykańskich rakiet lecących na cele w Syrii, Donald Trump nie mógł powstrzymać się od ostrego komentarza w mediach społecznościowych. „Rosja zarzeka się, że będzie zestrzeliwać wszelkie rakiety wymierzone w Syrię. Lepiej się Rosjo przygotuj, bo one będą nadlatywać: ładne, nowe i »inteligentne«! Nie powinniście sprzymierzać się ze Zwierzęciem Mordującym Gazem, które zabija ludzi i cieszy się tym!” – napisał w środę 11 kwietnia prezydent USA na Twitterze.

Rosja pyta: Czy ostrzał Syrii ma zniszczyć dowody ataku chemicznego?

Czytaj także

 16
  • Amerykanie też sobie wybrali kłopot, a nie władzę . Tak samo jak my.
    •  
      Zachowanie Trumpa względem swoich sojuszników w Syrii z Wolnej Armii Syrii wygląda jak poparcie Delano Roosevelta i Churchila dla Powstania Warszawskiego. Najpierw będziemy Was wspierać, jesteśmy aliantami, sojusznikami, a potem raczkiem raczkiem do tyłu...byle dalej...bo się umówiliśmy z Stalinem

      Ekipa 70 lat później ta sama USA, Wielka Brytania i Rosja. I raczkiem raczkiem do tyłu...a wy tam walczcie za Wolna Syrię. Różnica taka że wywołali powstanie w Syrii które objęło kraj a nie jedno miasto a teraz umykają na bezpieczne pozycje...mamy efekt i dziesiątki tysięcy ofiar wprowadzania demokracji.

      Niestety USA to słaby sojusznik, nie zdeterminowany, chwiejny i gdy trafia na silny opór kruszy się jego chęć walki. Historia jednak się powtarza tylko w innym teatrzyku...w innej skali...z innymi lalkami.
      •  
        Ropa po 72 dollar za barylke. Na kremlu strzelaja korki szampana :D
        • cały świat ma już dość żydowskich prowokacji na bliskim wschodzie i pokazali właśnie Ameryce środkowy palec
          • ...,,W co gra przywódca największej ,,potęgi" militarnej na świecie"...........no właśnie ;) .........gra .........bo z potęgi już niewiele pozostało ............

            Czytaj także