Reprezentant Polski w ogniu krytyki za „obraźliwe gesty”. Piłkarz odpowiada na zarzuty

Reprezentant Polski w ogniu krytyki za „obraźliwe gesty”. Piłkarz odpowiada na zarzuty

Łukasz Teodorczyk
Łukasz Teodorczyk / Źródło: Newspix.pl / Bruno Fahy
„Nie pokazywałem po spotkaniu żadnych obraźliwych gestów, żadnych środkowych palców - jak ktoś ma jakiś dowód w postaci zdjęcia, to poproszę!” – napisał reprezentant Polski Łukasz Teodorczyk. To odpowiedź na krytykę ze strony mediów.

Sprawa dotyczy sytuacji, do której miało dojść po ostatnim meczu ligowym, w którym Anderlecht Łukasza Teodorczyka przegrał 1:2 z Genk. W 49. minucie spotkania Polak obejrzał żółtą kartkę, która eliminuje go z kolejnego ligowego starcia. Belgijscy dziennikarze ostro skrytykowali reprezentanta Polski i zarzucają mu niesportowe zachowanie, którego miał się dopuścić po ostatnim gwizdku. „Całkowicie stracił nad sobą panowanie. Zaczął od zdjęcia koszulki, a następnie wykonał obraźliwy gest wobec kibiców przeciwników (pokazał palec) – poinformowano na portalu dhnet.be. Dodano również, że postawa Teodorczyka była niegodna zawodnika Anderlechtu.

Teodorczyk odpowiada na zarzuty

Co na to reprezentant Polski? Do sprawy odniósł się za pośrednictwem Facebooka, gdzie w specjalnym oświadczeniu wyjaśnił wszystko „krótko i na temat”. „W nawiązaniu do artykułów z dziś opisujących sobotni mecz, to wyjaśniam: nie pokazywałem po spotkaniu żadnych obraźliwych gestów, żadnych środkowych palców - jak ktoś ma jakiś dowód w postaci zdjęcia, to poproszę!” – napisał.

26-latek, który w przeszłości reprezentował barwy m.in. Polonii Warszawa i Lecha Poznań dodał, że jedyne co „wysyłał” w stronę kibiców gospodarzy to „serduszka i buziaki”. Podkreślił, że była to jego odpowiedź na ich „ubliżanie i równie ironiczne skandowanie imienia i nazwiska”.

„Poprosiłbym, aby dziennikarz z portalu dh.be, od którego zaczęły się insynuacje, pokazał rzekome zdjęcia, bo jakoś ich tam nie widzę. A inne portale kopiują tekst, nie sprawdzają jak było i wrzucają foto z »serduszkami«, o czym piszę wyżej. Porażka w Genk boli, jak każda inna. Ale walczymy dalej” – podkreślił na koniec Teodorczyk.

Czytaj także:
To już potwierdzone. Wiemy, z kim jesienią zagra reprezentacja Polski

Czytaj także

 0

Czytaj także