Zabójca z Nashville aresztowany. Nie chce odpowiadać na pytania, poprosił o adwokata

Zabójca z Nashville aresztowany. Nie chce odpowiadać na pytania, poprosił o adwokata

Travis Reinking
Travis Reinking / Źródło: YouTube / CBS News
Policja zatrzymała mężczyznę, który w niedzielę zastrzelił cztery osoby w restauracji Waffle House w Nashville w stanie Tennessee. Tym samym funkcjonariusze prawa zakończyli 34-godzinną obławę za napastnikiem, przez którego na ten czas zamknięto szkoły, a w całym rejonie panował strach.

Funkcjonariusze policji odnaleźli 29-letniego Travisa Reinkinga w lesie za placem budowy, około milę od restauracji, w której otworzył ogień. Policja podała, że mężczyzna natychmiast położył się na ziemię i poddał, gdy podszedł do niego policjant z wyciągniętą w jego stronę bronią. Reinking następnie przewieziony został do szpitala, a następnie do aresztu śledczego w związku z czterema zabójstwami, których miał się dopuścić. Wiadomo, że 29-latek poprosił o adwokata i nie chciał odpowiadać na żadne pytania ani też złożyć oświadczenia.

Rzecznik policji w Nashville Don Aaron nie chciał przekazać dziennikarzom, jakie mogły być motywy zbrodni dokonanej przez 29-latka. Kaucja Reinkinga została ustalona na 2 miliony dolarów, po 500 tysięcy dolarów za każdą ofiarę. Pierwsze spotkanie w sądzie odbyć ma się w środę rano.

Wiadomo, że w ostatnich latach Reinking zgromadził długą listę policyjnych zastrzeżeń. Funkcjonariusze uznawali go za niestabilnego psychicznie, miał rozległe porachunki z władzami, cofnięto mu także licencję na broń palną, a w ubiegłym roku zupełnie odebrano broń.

Atak

Mężczyzna najpierw zabił dwie osoby na parkingu przed restauracją Waffle House. Potem wszedł do restauracji i otworzył ogień, zabijając jednego z obecnych tam ludzi i raniąc drugiego, który zmarł niedługo później. Dwie inne osoby postrzelone przez 29-latka są w szpitalu, a ich stan określa się jako krytyczny.

Jeden z gości restauracji, 29-letni James Shaw Jr., w czasie strzelaniny ukrył się w pobliżu toalet, a następnie rzucił się na napastnika i odebrał mu broń. – Po prostu chciałem żyć. Stwierdziłem, że jeżeli mam umrzeć, to on musi sobie na to zapracować. Zrobiłem to, aby się uratować – mówił mężczyzna na konferencji prasowej zaznaczając, że "nie jest bohaterem". Shaw doznał ran, które nie zagrażają jego życiu. Ranni zostali też inni goście, głównie poranieni szkłem z rozbitej witryny.

Władze podały ponadto, że wszystkie cztery bronie zostały na jakiś czas odebrane 29-latkowi w lipcu ubiegłego roku, kiedy aresztowany on został przez służby za przebywanie w pobliżu Białego Domu. Urzędnicy podali, że Reinking udał się tam w nadziei na spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Później broń miała zostać przekazana jego ojcu, który z kolei oddać ją miał synowi. Niewykluczone, że ojciec chłopaka także zostanie oskarżony ze względu na to, że oddał mu broń.

Czytaj także

 0