Chcieli wywieźć z Korei Północnej książkę telefoniczną. Zostali rozstrzelani

Chcieli wywieźć z Korei Północnej książkę telefoniczną. Zostali rozstrzelani

Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej
Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej / Źródło: Newspix.pl / Abaca
Anonimowy urzędnik z Korei Północnej poinformował media o tym, że w ubiegłym roku rozstrzelano sześć osób, które próbowały wywieźć z kraju książkę telefoniczną. Książka miała zawierać numery do wojskowych i rządowych agencji.

Jak informuje United Press International, do południowokoreańskiego portalu Daily NK zgłosił się w piątek anonimowy mężczyzna z Korei Północnej. Informator przedstawił się jako wysoko postawiony urzędnik i opowiedział dziennikarzom historię sześciorga ludzi, którzy chcieli wywieźć z Korei Północnej książkę telefoniczną.

Tajna książka telefoniczna

W książce miały znajdować się numery do wojskowych i rządowych agencji. Dla północnokoreańskiego reżimu takie informacje są najwyraźniej ściśle tajne, skoro osoby, które chciały wywieźć książkę z Korei Północnej zostały zatrzymane i osądzone. Według informatora, tajne numery miały być przekazane zagranicznemu kontaktowi.

Władze postanowiły przykładnie ukarać winnych. Osoby, które próbowały wywieźć książkę telefoniczną, zostały rozstrzelane. Informacja o egzekucji ma być ostrzeżeniem dla osób, które planują wywozić z Korei Północnej tajne informacje. Według Daily NK zdecydowana reakcja władz może być podyktowana tym, że do próby przecieku doszło w stolicy państwa, Pjongjangu, gdzie żyją północnokoreańskie elity.

/ Źródło: United Press International, Daily Nk

Czytaj także

 4
  • Prima aprilis był już ponad trzy tygodnie temu. Aż sześć osób nie wpadło na to, żeby sobie interesujące numery telefonów zapisać gdzieś, tylko uparcie, po kolei pchały się przed pluton egzekucyjny.
    • Skripal chciał wrócić do Rosji, po podtruciu nie spróbuje po raz drugi ...
      • No my jesteśmy na najlepszej drodze już za cichy chód po ulicy skazuja
        •  
          Ale klient, najwybitniejsi lekarze nie pomogą.

          Czytaj także