Władimir Putin zainaugurował czwartą kadencję. „Celem mojego życia jest służba ojczyźnie”

Władimir Putin zainaugurował czwartą kadencję. „Celem mojego życia jest służba ojczyźnie”

Władimir Putin
Władimir Putin / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Władimir Putin został zaprzysiężony na czwartą kadencję prezydenta Rosji. Podczas uroczystej inauguracji polityk podziękował Rosjanom za poparcie oraz wyraził gotowość do służenia ojczyźnie i obywatelom.

Przypomnijmy, podczas wyborów prezydenckich, które odbyły się 18 marca, Władimir Putin uzyskał 77 proc. głosów. Dzięki temu został wybrany na czwartą kadencję, co czyni go najdłużej urzędującym na Kremlu politykiem od czasów Józefa Stalina. Dzisiaj w Moskwie odbyło się zaprzysiężenie Putina na sześcioletnią kadencję.

Świadomość „wielkiej odpowiedzialności”

Jak donosi CBS News, podczas ceremonii na Kremli Putin powiedział, że jest świadomy „wielkiej odpowiedzialności” oraz przysiągł, że będzie bronił „niezwyciężonej integralności ojczyzny”.

„Celem mojego życia i mojej pracy zawsze była służba naszym obywatelom i naszej ojczyźnie” – powiedział polityk. Putin podziękował także Rosjanom za to, że okazali mu zaufanie.

„Niczym feniks z popiołów”

Korespondent „The Telegraph" zwrócił uwagę na inną wypowiedź Putina podczas zaprzysiężenia, która może nawiązywać do problemów ekonomicznych w Rosji. „Pamiętamy, że Rosja borykała się z wieloma problemami i zawsze odradzała się niczym feniks z popiołów” – powiedział prezydent.

65-letni polityk był już prezydentem Rosji trzykrotnie. Przez dwie czteroletnie kadencje – od 2000 do 2008 roku i od 2012 roku – tym razem na sześcioletnią kadencję. Do 2012 roku formalnie był premierem, a na Kremlu zastąpił go obecny szef rządu Dmitrij Miedwiediew. Wówczas też wprowadzono do konstytucji poprawkę, która wydłużyła prezydencką kadencję do 6 lat.

Protesty przeciwko Putinowi

Przypomnijmy, w wielu rosyjskich miastach odbyły się protesty przeciwko Władimirowi Putinowi. W całej Rosji policja zatrzymała ponad 1600 demonstrantów. Wśród aresztowanych jest opozycjonista Aleksiej Nawalny.

Do organizacji demonstracji przeciwko prezydentowi Rosji wzywał opozycjonista Aleksiej Nawalny. Manifestacje pod hasłem „On nie jest dla nas carem” odbyły się w wielu rosyjskich miastach.

Według opozycji po marcowych wyborach Putin uzyskał carskie kompetencje i chce zarządzać Rosją jak swoim prywatnym majątkiem, w którym przywilejami cieszy się tylko wybrana, wąska grupa oligarchów. Demonstranci protestowali również przeciwko nierówności, korupcji oraz cenzurze m.in. blokadzie komunikatora internetowego Telegram.

Czytaj także:
Putin zdał raport z przygotowań do mundialu. Co na to prezydent FIFA?

Czytaj także

Czytaj także