Rzadki wirus zabił już 14 osób. Nie ma na niego lekarstwa

Rzadki wirus zabił już 14 osób. Nie ma na niego lekarstwa

Stan Kerala, Indie
Stan Kerala, Indie / Źródło: Fotolia / winusebastian
Do 14 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wirusa Nipah w Indiach – poinformowały w poniedziałek służby medyczne tego kraju. Na przenoszoną przez nietoperze chorobę nie znaleziono dotychczas lekarstwa.

– Ostatnia ofiara to 26-letni mężczyzna, który zmarł w niedzielę wieczorem po tym, jak nie przyniosło skutku leczenie, któremu był poddawany od zeszłego tygodnia w prywatnym szpitalu w dystrykcie Kozhikode, gdzie znajduje się epicentrum zachorowań na wirus Nipah – przekazał przedstawiciel resortu zdrowia.

Na razie mowa jest o 14 ofiarach śmiertelnych i 94 osobach, które zostały poddane kwarantannie w swoich domach. Kolejnych 17 zarażonych leczonych jest w szpitalach. – Podjęliśmy wszelkie kroki, żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa – zapewnił minister zdrowia K.K. Shailaja. Resort już wcześniej informował, że radzi sobie z chorobą, która występuje na ściśle określonym terenie.

Wirus Nipah

To już trzeci przypadek wybuchu epidemii zarażeń wirusem Nipah w Indiach. Poprzednie miały miejsce w 2001 i 2007 roku i kosztowały życie 50 osób. Sama choroba po raz pierwszy dała o sobie znać w 1999 roku w Malezji. Zdaniem ekspertów, obecnie nie ma lekarstwa na wirus, który wywołuje gorączkę i duszności – objawy podobne do grypy – a z czasem prowadzi do śmiertelnego zapalenia mózgu. Nipah przenoszony jest przez owocożerne nietoperze, a zarazić się można poprzez kontakt z wydzielinami tych zwierząt. Śmiertelność wynosi około 70 procent.

Czytaj także:
Rosja prowadzi badania nad bronią masowego rażenia?

Czytaj także

 2
  • Dla tych dwóch internautów, którzy potraktowali mój wpis pozytywnie.
    Otóż chodzi o to, że współcześni naukowcy postanowili przeanalizować odporność na dżumę mieszkańców pewnej angielskiej miejscowości, która w okresie zarazy straciła połowę mieszkańców. Badania prowadzili pod kątem DNA i chromosomów. Pomijając całkowicie inne czynniki. I tu się chyba pomylili, gdyż z ich opisów, chociaż w nie wprost, wynikał udział czynnika poza materialnego.
    Taki mianowicie, że w konkretnych przypadkach wymarły całe rodziny a uratowały się pojedyncze jednostki. Zatem nie geny i związana z tym odporność. Ale COŚ co nagradzało za empatię. Na przykład wymarła cała rodzina a uratował się tylko ten co od początku niósł pomoc innym. A ponieważ wywoził zwłoki do wspólnej mogiły wiec na zarażenie miał jak najwięcej okazji - a jednak przeżył.
    • Planeta nasza broni się przed zabójczym przeludnieniem przy pomocy samej przyrody.
      Mam nadzieję, że Wyższa Siła Sprawcza - potocznie przez ludzi nazywana Bogiem - zastosuje humanistyczną selekcję jaka opisana jest w książce Andrzeja Baryki. (Rozdział o dżumie)