Gwałty i molestowanie w szkołach. Nauczyciele ignorowali niepokojące doniesienia?

Gwałty i molestowanie w szkołach. Nauczyciele ignorowali niepokojące doniesienia?

Ofiara gwałtu, zdjęcie ilustracyjne
Ofiara gwałtu, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. robsonphoto
Publiczne szkoły w Chicago przegapiły lub zignorowały wcześniejsze niepokojące doniesienia o skazaniu 9 spośród 72 pracowników oskarżonych o wykorzystywanie seksualne studentów od 2008 roku. Takie wnioski płyną z najnowszego policyjnego raportu.

Opublikowany w ostatnich dniach policyjny raport wzbudził obawy dotyczące tego, w jaki sposób władze szkół i uczelni, do których uczęszcza łącznie ponad 396 tys. uczniów, sprawdzają pracowników i reagują na zarzuty ze strony studentów dotyczące nadużyć trenerów i nauczycieli. Sprawę zbadali szczegółowo dziennikarze Chicago Tribune. W jednym z opisanych przez nich przypadków Gerald Gaddy otrzymał pozwolenie na na pracę w Simeon Career Academy pomimo czterech oskarżeń o przestępstwa związane z handlem narkotykami. Podczas swojej pracy trenerskiej 46-letni obecnie Gaddy dopuścił się ponad 40 przypadków molestowania seksualnego 16-latki. Mężczyzna został skazany w sumie za 15 przestępstw, w tym również za gwałty na nieletnich. Obecnie odsiaduje karę w więzieniu w Menard Correctional Center. O warunkowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać najwcześniej w 2048 roku.

Dziennikarze opisali również przypadek ochroniarza z Hubbard High School, który także dopuścił się przestępstw na tle seksualnym. Kiedy w 2011 roku uczniowie zgłaszali problemy, dyrekcja nie potraktowała sprawy poważnie. Sprawa trafiła do sądu dopiero 3 lata później. W 2016 roku Walter CJ Wells został skazany przez sąd stanowy za molestowanie uczennic.

W odpowiedzi na policyjny raport dyrektorzy szkół w Chicago zapowiedzieli wdrożenie dodatkowego systemu szkoleń dla pracowników oraz lepszej weryfikacji osób, które są zatrudniane w szkołach czy na uczelniach.

Czytaj także:
Morgan Freeman: Nie molestowałem kobiet. To były komplementy i żarty

Czytaj także

 1
  • Na tle tych wypadków nasuwa mi się pewien pomysł - choć z pogranicza donosicielstwa - ale jedynie skuteczny w zapobieganiu tego rodzaju patologiom.
    Należy w każdej polskiej szkole raz w roku zorganizować anonimowe pisanie listów prawdy do dyrekcji szkoły. Listy powinny być pisane na specjalnym, kratkowanym papierze i drukowanymi literami (w celu zapobieżenia identyfikacji autora) Zaś specjalna grupa rozsądnych ludzi powinna te listy czytać by odcedzić fałsz od prawdy. I  na tej podstawie analizować to co często jest dla oczu niewidoczne.

    Czytaj także