Znany magazyn zafałszował okładkę z Trumpem? Ojciec dziewczynki ze zdjęcia odpowiada

Znany magazyn zafałszował okładkę z Trumpem? Ojciec dziewczynki ze zdjęcia odpowiada

Donald Trump
Donald Trump Źródło: Newspix.pl / ABACA
W ostatnim czasie głośno było o okładce magazynu „Time”. Znalazła się na niej dziewczynka z Hondurasu oraz Donald Trump. Fotografia miała stanowić ilustrację polityki amerykańskiego prezydenta prowadzącej do tego, że dzieci uchodźców są oddzielane od swoich rodziców. Problem w tym, że dziewczynka ze zdjęcia nie znajduje się w takiej sytuacji.

W ostatnim czasie amerykańską opinię publiczną zszokowały zdjęcia i nagrania płaczących dzieci przebywających w specjalnych ośrodkach. Problem dzieci imigrantów przetrzymywanych w ośrodkach nagłośniono dzięki materiałom udostępnionym przez amerykańską Straż Graniczną oraz portal propublica.org. Na zdjęciach widać brudne, zapłakane dzieci, na nagraniu słychać szloch innych, oddzielonych od rodziców. Ogromną popularnością w amerykańskich mediach społecznościowych cieszy się ostatnio fotografia przedstawiająca płaczącą 2-latkę z Hondurasu, patrzącą na swoją matkę przeszukiwaną przez straż graniczną.

twitter

Reakcja ojca dziewczynki

Dziewczynka znalazła się na okładce ostatniego numeru magazynu „Time”. Widzimy na niej płaczącą 2-latkę oraz górującego nad nią . Całości towarzyszy napis „Witamy w Ameryce”. Ta grafika miała odzwierciedlać problem, jakim jest rozdzielanie dzieci od ich rodziców na granicy. Okładka sugerowała, podobnie zresztą jak udostępniania wcześniej w mediach fotografia płaczącej dziewczynki, że została ona rozdzielona od matki. Tej informacji w rozmowie z „The Washington Post" zaprzeczył ojciec 2-latki.

Mężczyzna powiedział, że jego żona i córka nie zostały rozdzielone i obie aktualnie przebywają w tym samym miejscu. Tę informację potwierdził wiceminister spraw zagranicznych Hondurasu Nelly Jerez oraz rzecznik amerykańskiej straży granicznej. Autor wspomnianej fotografii, John Moore przyznał, że we wtorek 19 czerwca spotkał dziewczynkę i jej matkę. Zdjęcie wykonał, gdy 2-latka płakała, ponieważ strażnik graniczny przeszukiwał jej matkę. Następnie kobieta i córka zostały zabrane do furgonetki i przewiezione w nieznane miejsce. Moore wprawdzie nie wiedział, co się z nimi stało, ale spekulował, bazując na praktykach polityki federalnej, że dziewczynka zostanie odebrana matce.

twitter

W podobny sposób zareagowało wielu internautów twierdząc, że rozpacz 2-latki jest spowodowana prawem forsowanym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi na medialną wrzawę (część gazet podała informację o dzieciach imigrantów przetrzymywanych w klatkach),Trump postanowił zadziałać w formie prezydenckiego dekretu. Na jego mocy rodziny z dziećmi będą mogły od teraz przebywać razem ze swoimi dziećmi w tych samych centrach dla uchodźców. Sęk w tym, że może to naruszyć inne amerykańskie przepisy, mówiące o umieszczaniu dzieci w ośrodkach o jak najmniejszym rygorze. Chodzi o „Porozumienie Flores” z 1997 roku.

Podpisując dekret Donald Trump zapewniał, że nie zmienia on jego polityki „zero tolerancji” w stosunku do nielegalnych imigrantów. – Mamy polityczną odwagę do wprowadzenia tych zmian – mówił Trump, pytany o to, dlaczego tak długo zwlekał z rozwiązaniem problemu. Podkreślał, że tą kwestią nie zajmowano się od kilkudziesięciu lat.

Czytaj też:
Strój Melanii Trump wywołał oburzenie. Co miał znaczyć ten napis?

Źródło: Washington Post