Przez 29 lat żył na bezludnej wyspie. Rząd kazał mu wracać do cywilizacji

Przez 29 lat żył na bezludnej wyspie. Rząd kazał mu wracać do cywilizacji

Wyspa Sotobanari
Wyspa Sotobanari / Źródło: Wikimedia Commons
Choć ta historia wydaje się nieprawdopodobna, wydarzyła się naprawdę. Pewien mężczyzna przez 29 lat żył na bezludnej wyspie. Nie spodobało się to władzom Japonii, które nakazały 82-latkowi powrót do cywilizacji.

Masafumi Nagasaki miał według dziennikarzy prowadzić normalne życie. Mężczyzna miał żonę i dwoje dzieci, a na co dzień był właścicielem klubu nocnego. W wolnym czasie zajmował się hobbystycznie fotografią. Kiedy jeden ze znajomych opowiedział mu o archipelagu bezludnych wysp, Nagasaki stwierdził, że musi tam pojechać. W 1989 roku wyjechał na wyspę Sotobanari. Od tego czasu jego życie uległo całkowitej zmianie. – Na wyspie w końcu mogę być wolny i robić to, na co mam ochotę a nie to, czego wymaga ode mnie społeczeństwo. Mogę żyć zgodnie z prawami natury – tłumaczył.

Nagasaki był jedyną osobą, która zamieszkiwała wyspę. Od czasu do czasu mężczyzna udawał się do pobliskiej prefektury, aby zrobić zakupy spożywcze, na które pieniądze miał dostawać od swojej rodziny. Nagasaki zyskał miano nagiego pustelnika, ponieważ rok po przeprowadzce na wyspę sztorm zabrał wszystkie jego ubrania. Jego przygoda na wyspie trwała od 29 lat, kiedy do sprawy postanowiły wkroczyć japońskie władze. Urzędnicy nakazali 82-latkowi powrót do cywilizacji. Ponieważ Nagasaki nie chciał dobrowolnie opuścić wyspy, z Sotobonari wyprowadziła go policja.

Obecnie mężczyzna przebywa w domu komunalnym. – Fizycznie czuje się dobrze, ale psychicznie jest załamany. Stracił miejsce, które przez 30 lat było jego domem – tłumaczy znajomy Japończyka.

Czytaj także

 2
  • władza potrafi uszczęśliwiać ludzi tak ,że nie mają już ochoty do życia
    Człowiek jak widać jest niewolnikiem władzy , a tzw. władza jest poza Prawem - KASTA NIETYKALNYCH