Kim Dzong Un wprowadza nowe prawo. Zakaz krótkich spódniczek i „prowokacyjnych” tańców

Kim Dzong Un wprowadza nowe prawo. Zakaz krótkich spódniczek i „prowokacyjnych” tańców

Kim Dzong Un
Kim Dzong Un / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Po spotkaniu przywódców Korei Północnej i Stanów Zjednoczonych wydawało się, że reżim Kim Dzong Una wykonał krok w stronę zachodniej cywilizacji. Ostatnie doniesienia z Pjongjangu donoszą jednak, że jest wręcz przeciwnie. Dyktator wprowadził kolejne przepisy, które ograniczają swobodę obywateli.

Jak donosi południowokoreańska gazeta „The Chosunilbo”, reżim z północy wciąż walczy z wpływami kapitalizmu. Po bezprecedensowej odwilży w stosunkach transgranicznych, kiedy to na Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu przyjechały północnokoreańskie cheerleaderki, a do Korei Północnej jeździły gwiazdy pop z południa, nastąpił kryzys.

Zakaz spódniczek i tańców

Portal Daily NK cytując informatora z Korei Północnej podał, że reżim wprowadził nowe obostrzenia dotyczące strojów kobiet. Obywatelki, które założą spódnicę przed kolano, zostaną ukarane grzywną w wysokości 5000 wonów, czyli ok. 140 zł. To nie pierwszy przepis dotyczący ubrań. Rodaczki nie mogą nosić kabaretek oraz kwiecistych pończoch. Obywatele kraju mają także zakaz zakładania ubrań z angielskimi napisami.

Mieszkańcom Korei Północnej zakazano kopiowania ruchów tanecznych południowokoreańskich zespołów, które uznano za „prowokacyjne”. Według informatora Daily NK, wielu młodych ludzi płaci za lekcje tańca, by upodabniać się do swoich idoli z Południa. To może ich dużo kosztować, ponieważ w przypadku przyłapania na gorącym uczynku, „sprawca” nie ma możliwości obrony. Osoby łamiące prawo będą karane bez procesu.

Czytaj także

 1