Żarłacz biały u wybrzeży turystycznego kurortu. To pierwszy taki przypadek od kilkudziesięciu lat

Żarłacz biały u wybrzeży turystycznego kurortu. To pierwszy taki przypadek od kilkudziesięciu lat

Rekin zaobserwowany u wybrzeży Majorki
Rekin zaobserwowany u wybrzeży Majorki / Źródło: Twitter / @FLMIRONES
Po raz pierwszy od ponad 40 lat w pobliżu Majorki grupie naukowców udało się zaobserwować żarłacza białego. Badacze nie mają wątpliwości, że jest to jeden z największych drapieżnych rekinów na świecie.

Plotka o tym, że w wodach Hiszpanii pływają rekiny, była powtarzana od wielu lat. Do tej pory jednak badacze nie mieli na to żadnego dowodu. Biolog Fernando Lopez-Mirones poinformował jednak, że teza naukowców w końcu znalazła potwierdzenie. Okazuje się bowiem, że niedaleko wyspy Cabrera, oddalonej o zaledwie kilkanaście kilometrów od Majorki, zaobserwowano żarłacza białego. Jest to jeden z najbardziej żarłocznych rekinów na świecie. Ostatni raz w tych wodach był widziany w 1976 roku, a więc przeszło 40 lat temu. Lopez-Mirones powiedział, że badacze obserwowali zwierzę przez około 60 minut. Według nich rekin miał około 5 metrów długości. Był niemal na wyciągnięcie ręki - około trzech metrów od łodzi i pływał z prędkością około 35 kilometrów na godzinę.

Żarłacz biały uważany jest za najbardziej niebezpiecznego z rekinów. Żywi się dużymi rybami, żółwiami morskimi, poluje na foki i delfiny. Wiele wskazuje na to, że człowiek nie jest „przysmakiem” żarłacza białego. Oznacza to, że ataki na ludzi mogą być raczej przypadkowe.

Czytaj także:
Dzikie zwierzęta uciekły z wybiegów w zoo. Niedźwiedzia trzeba było zastrzelić

Czytaj także

 0

Czytaj także