Trump powiedział, że w Czarnogórze mieszkają agresywni ludzie. Jest odpowiedź rządu w Podgoricy

Trump powiedział, że w Czarnogórze mieszkają agresywni ludzie. Jest odpowiedź rządu w Podgoricy

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Ostatnia wypowiedź Donalda Trumpa na temat Czarnogóry wywołała duże kontrowersje. Prezydent USA powiedział m.in., że w tym kraju mieszkają „bardzo agresywni ludzie” oraz zasugerował, że jego mieszkańcy mogą doprowadzić do wywołania wojny. Rząd w Podgoricy odpowiedział na te zarzuty.

Przypomnijmy, podczas wywiadu udzielonego przez Tuckerowi Carlsonowi z Fox News, prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytano o to, dlaczego USA powinny wysłać żołnierzy, żeby bronić w razie ataku tak małego kraju jak Czarnogóra. – Czarnogóra to mały kraj z bardzo silnymi ludźmi. Oni są bardzo agresywnymi ludźmi, mogą stać się agresywni i... gratulacje – mamy III wojnę światową – odparł Trump.

Odpowiedź Czarnogóry

„Politico” w czwartek 19 lipca poinformowało, że rząd w Czarnogórze wydał oświadczenie w tej sprawie. „Czarnogóra jest dumna ze swojej historii i tradycji oraz pokojowej polityki, która doprowadziła do pozycji stabilnego państwa w regionie oraz pozycji jedynego kraju, w którym nie wybuchła wojna podczas rozpadu Jugosławii” – zaznaczono w oświadczeniu.

Dalej w komunikacie podkreślono, że Czarnogóra jako pierwsza w Europie oparła się faszyzmowi, a dzisiaj jest członkiem NATO oraz kandydatem do członkostwa w . Co więcej, kraj ten „przyczynia się do pokoju i stabilności nie tylko w Europie, ale na całym świecie, wraz z żołnierzami USA w Afganistanie”.

„Budujemy przyjaźnie i nie straciliśmy ani jednego sojusznika, a jednocześnie jesteśmy w stanie odważnie bronić naszych narodowych interesów. W dzisiejszym świecie nie ma znaczenia, jak duży czy mały jesteś, ale to, do jakiego stopnia pielęgnujesz wartości takie jak wolność, solidarność czy demokracja” – czytamy w oświadczeniu. Na końcu komunikatu podkreślono, że „przyjaźń oraz sojusz między Czarnogórą a Stanami Zjednoczonymi są silne i trwałe”.

Wydatki na obronność

Przypomnijmy, Czarnogóra dołączyła do Paktu Północnoatlantyckiego w czerwcu 2017 roku. Zgodnie z artykułem 5, członkowie NATO są zobligowani do pomocy w przypadku, gdy którykolwiek z ich sojuszników zostanie zaatakowany. Słowa Trumpa były komentowane w kontekście jego niedawnego udziału w szczycie przywódców państw NATO w Brukseli. Amerykański prezydent w środę 11 lipca powiedział, że państwa członkowskie NATO powinny zwiększyć swoje wydatki na obronność do... 4 procent PKB, podwajając tym samym aktualny cel o 2 procent.

Czytaj także:
Trump zmienia zdanie i atakuje Putina. „Jest odpowiedzialny za ingerencję w wybory”

Czytaj także

 6
  •  
    jakie znaczenie ma NATO skoro opiera się tylko na armii USA, ten twór jest czysto polityczny, USA w pojedynkę jest w stanie podbić cały świat, Rosję, Chiny, Europę i murzynów z dzidami w Afryce tylko jedyny problem to taki, że ze świata kamień na kamieniu nie zostanie po takiej akcji więc jest utrzymywany stan obecny ale to musi się skończyć bo Chiny mają zbyt duże ambicje
    •  
      Oj Ryszardzie, po kryzysie kubańskim, to że istniejemy to czysty przypadek. Nie dopatruj się tu Boga ani sensu, po prostu otwórz się na chaos i głęboko odetchnij. Skoro wierzysz w tego swojego Boga, to przecie łon Cię uratuje, więc skąd takie przejęcie?
      • Donald Trump nie twierdzi, że akurat Czarnogóra rozpęta trzecią wojnę światową. Sugeruje, że sojusze militarne są niebezpieczne. Nawet małe państwo będące w sojuszu militarnym z USA, mające agresywnego przywódcę (przykładem może być Gruzja pod wodzą Saakaszwilego) jest w stanie rozpętać globalną wojnę jądrową. Ostrzegał przed tym także Jezus. Poprzednie wielkie wojny XIX i XX wieku rozpoczynały się konfliktami między państwami. Żadna z nich nie wskazywała na bliski koniec. Jezus ostrzegał: "Będziecie słyszeć o wojnach, a także wieści wojenne; baczcie, żebyście się nie przerazili. Bo to musi nastąpić, ale to jeszcze nie koniec" (Mateusza 24:6, NW). Wojna będąca znakiem (globalna wojna jądrowa) rozpocznie się od konfliktu etnicznego: "Powstanie bowiem naród przeciw narodowi", podobnie jak w 2008 w Gruzji (Mateusza 24:7). Wówczas, występująca w roli "króla północy" - Rosja znów ruszy na pomoc swoim sojusznikom. Jednak tym razem (a będzie to już po powrocie "króla północy") Amerykanie także nie opuszczą sojuszników i niespodziewanie zaatakują (Daniela 11:29,30). Podczas tej wojny będzie użyty "wielki miecz" (Objawienie 6:4). Jezus tak go scharakteryzował: "Budzące postrach zarówno jak i niezwykłe zjawiska z nieba potężne będą" (Łukasza 21:11). Ten "wielki miecz" to potężna, budząca postrach i związana z niezwykłymi zjawiskami broń rażąca z nieba (z powietrza). W wielu starożytnych manuskryptach tekst ten kończy się słowami: "i mrozy". My to dzisiaj nazywamy zimą nuklearną. W Ewangelii według Marka 13:8, zaraz po słowach: "będą niedobory żywności" są także słowa Jezusa: "i nieporządki" (w znaczeniu zamieszania i chaosu). Jezus zapowiedział także znaczne wstrząsy (spowodowane użyciem tej broni), niedobory żywości i epidemie wzdłuż i wszerz regionów. Poważną konsekwencją użycia tego "wielkiego miecza" będą również zmiany klimatyczne, katastrofalna susza i globalny głód (Objawienie 6:5,6). Dziś już chyba nietrudno domyślić się, przed czym ostrzega nas Bóg.
        • Trump . Du... wycieracz Putina.
          • Powiedział prawdę ,Czarnogórcy są krewcy i agresywni.