Kontrowersyjny wyrok brytyjskiego sądu. Nieszczęśliwa kobieta pozostanie w związku

Kontrowersyjny wyrok brytyjskiego sądu. Nieszczęśliwa kobieta pozostanie w związku

Rozwód, zdj. ilustracyjne
Rozwód, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / sebra
Tini Owens, 68-latka z Worcestershire, od lat toczy sądową walkę o uzyskanie rozwodu ze swoim mężem Hugh Owensem. Mimo że kobieta jest nieszczęśliwa w tym związku, Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii orzekł, że nie ma podstaw do udzielenia jej rozwodu.

Obecnie brytyjskie prawo rodzinne dopuszcza możliwość rozwodu w trzech wypadkach: zdrady małżeńskiej, nieracjonalnego zachowania lub opuszczenia. Jeżeli nie można udowodnić partnerowi żadnej z tych rzeczy, jedynym sposobem na uzyskanie rozwodu wbrew woli jednej ze stron jest wykazanie, że od co najmniej pięciu lat para nie mieszka razem. Kobieta stwierdziła, że rozwód planuje od 2012 roku, dom męża opuściła jednak dopiero trzy lata później. W związku z tym SN uznał, że unieważnienie małżeństwa może uzyskać dopiero w 2020 roku.

68-latka twierdzi, że jej mąż zachowywał się w taki sposób, że nie można oczekiwać od niej, że będzie z nim dalej żyć i mieszkać. Podczas rozpraw strony przerzucały się nawzajem oskarżeniami o nieobyczajność, żonglując przy tym wzajemnym przypisywaniem sobie winy za obecny stan ich małżeństwa.

W sprawie głos zabrał parlamentarzysta Lord Wilson. Stwierdził, że wymiar sprawiedliwości wydał wyrok przeciwko pani Owens z „dużą niechęcią”, jednak bazując na obecnych przepisach nie mógł postąpić inaczej. Wskazał, że sprawą procedur rozwodowych powinien zająć się parlament.

– Anglia i Walia zostały daleko z tyłu za innymi państwami w kwestii prawa rozwodowego. Reforma cieszyłaby się sporym poparciem, wraz z postulatem wprowadzenia rozwodów bez orzeczenia o winie jednego z małżonków – tak z kolei sprawę skomentowała prawniczka Caroline Elliott.

Czytaj także

 1