Aktywiści zwracają uwagę na cierpienie osłów. Muszą wozić turystów z nadwagą

Aktywiści zwracają uwagę na cierpienie osłów. Muszą wozić turystów z nadwagą

Turysta na wyspie Santorini
Turysta na wyspie Santorini / Źródło: Facebook / Help the Santorini Donkeys
Grecka wyspa Santorini słynie z rajskich widoków, białych domków i wąskich uliczek biegnących między wzgórzami. Trudno tam o komunikację samochodową, a auta zastępowane są przez osły. Zwierzęta są jednak nadmiernie eksploatowane, szczególnie w sezonie turystycznym.

O tym problemie napisały brytyjskie media, w tym „The Sun”. Na Santorini szczyt turystyczny przypada między majem a październikiem. Wówczas grecka wyspa odwiedzana jest przez tysiące turystów, głównie z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Podróżujących przyciągają ładne krajobrazy oraz typowo grecka zabudowa. Dodatkową atrakcją są przejażdżki na osłach, które pomagają odwiedzającym wyspę poruszać się po jej terenie. Aktywiści zwracają uwagę, że to, co jest uatrakcyjnieniem pobytu dla turystów, jest jednocześnie cierpieniem dla zwierząt.

Turyści z nadwagą

Przez wzgórzysty teren Santorini przebiega wiele uliczek, na których wybudowano szerokie stopnie. Tym samym nie można po nich przejechać samochodem, skuterem czy rowerem. Jedynymi środkami transportu są własne nogi lub osły. Z tej drugiej opcji korzysta wielu turystów. „The Sun” w ślad za organizacjami walczącymi o prawa zwierząt zwraca uwagę, że wśród odwiedzających wyspę, pojawia się wiele osób z nadwagą. To stanowi dodatkowy problem dla osłów.

Zwierzęta nie dość, że są zmuszone do przenoszenia ciężaru przekraczającego ich możliwości, to pracują po wiele godzin dziennie, przez cały tydzień. Co więcej, nie daje im się czasu na odpoczynek oraz nie podaje im się odpowiedniej ilości wody. Źle dopasowane siodła sprawiają, że na grzbietach osłów pojawiają się otwarte rany. Właściciele zwierząt spostrzegli, że na wyspie pojawia się coraz więcej turystów z nadwagą, czy wręcz otyłych. Zaczęli krzyżować osły z mułami, ponieważ takie zwierzęta są później większe i mogą przenosić znaczniejsze ciężary. To nie zmienia faktu, że wciąż są znacznie eksploatowane.

Christina Kaloudi, która 10 lat temu przeprowadziła się na Santorini z Aten, założyła Santorini Animal Welfare Association (SAWA). Organizacja ta pomaga przepracowanym osłom. – Jeśli nie transportują turystów, muszą przenosić materiały lub ciężkie bagaże czy śmieci – podkreśla Kaloudi. I dodaje, że jeśli osioł nie jest już zdolny do pracy, często jest porzucany lub spychany z klifu, ponieważ właścicielom szkoda pieniędzy na ich usypianie. Takie zwierzęta trafiają do SAWY-y. Obecnie pod opieką organizacji znajduje się kilkanaście osłów. – Nie chcemy, by mieszkańcy przestali hodować osły, ale chcemy, by zajmowali się nimi w sprawiedliwy i humanitarny sposób – tłumaczy Kaloudi.

Czytaj także:
77-latka zawstydziła turystów na bryczkach. O własnych siłach dotarła nad Morskie Oko

Czytaj także

 6
  •  
    to straszne, zakazać tego procederu natychmiast!! a osły, no cóż do rzeźni
    • Te osły jeszcze dzięki temu żyją a nie są przerobione na popularne salami.
      • Te osły jeszcze dzięki temu żyją a nie są przerobione na popularne salami.