Historyczna okładka „Vogue” z udziałem Beyonce. „Przez długie lata traktowano nas jak rzeczy”

Historyczna okładka „Vogue” z udziałem Beyonce. „Przez długie lata traktowano nas jak rzeczy”

Okładka "Vogue" z udziałem Beyonce
Okładka "Vogue" z udziałem Beyonce / Źródło: Twitter / Vogue Magazine
Choć Beyonce już w przeszłości pojawiała się na okładkach „Vogue", to jej najnowsza sesja jest uznawana za przełomową. Wszystko za sprawą Tylera Mitchella, który wykonał zdjęcia na okładkę. 23-latek jest pierwszym Afroamerykaninem w historii magazynu, który został wyróżniony w ten sposób.

Beyonce znajdzie się na wrześniowej okładce „Vogue”. Piosenkarka współpracowała przy sesji zdjęciowej z 23-letnim Tylerem Mitchellem. Artysta nie dość, że jest jednym z najmłodszych fotografów, który wykonał zdjęcie na okładkę magazynu, to jeszcze jest pierwszym Afroamerykaninem, którego spotkało takie wyróżnienie. Mitchell w rozmowie z „Vogue” przyznał, że to może być przełomowe wydarzenie. – Przez długie lata czarnoskórzy ludzie byli traktowani jak rzeczy. Byliśmy uprzedmiotowani fizycznie, seksualnie i emocjonalnie. Dzięki mojej pracy chcę podnieść znaczenie czarnoskórego człowieka – stwierdził artysta.

Beyonce jak otwarta książka

Mitchell skomentował także współpracę z piosenkarką. – Wydaje się, że ktoś tak sławny jak Beyonce chroni swój wizerunek, ale ona była niczym otwarta książka – a to jest dokładnie to, czego chcesz jako fotograf. Na  23-latek przyznał, że w dniu, gdy opublikowano zdjęcia Beyonce jego autorstwa, płakał trzy razy.

Jak czytamy w oświadczeniu „Vogue”, artystka także cieszyła się na udział w sesji zdjęciowej. „Gdy zaproponowaliśmy Beyonce sesję z Tylerem Mitchellem, gwiazda natychmiast zgodziła się współpracować z tym młodym artystą” – napisano w komunikacie. Beyonce pozowała na okładkę magazynu już po raz czwarty. Po raz pierwszy firmowała „Vogue” swoją twarzą w 2009 roku.

Czytaj także:
Okładka „Vogue” skrytykowana. Córka gwiazdora nie zasługuje na takie wyróżnienie?

Czytaj także

 0