Ogromne pożary lasów w Kalifornii. Co najmniej 12 ofiar śmiertelnych

Ogromne pożary lasów w Kalifornii. Co najmniej 12 ofiar śmiertelnych

Pożary w Kalifornii
Pożary w Kalifornii / Źródło: Twitter / OW California
Pożary lasów nie są domeną jedynie państw europejskich. W Kalifornii palą się łącznie ponad dwa tysiące kilometrów kwadratowych terenu. To największa taka katastrofa w historii tego stanu. Życie straciło ośmiu cywili oraz czterech strażaków, a straty oszacowano na co najmniej 428 milionów dolarów.

Przyczyna wybuchu pożarów nie jest jeszcze znana, jednak naukowcy mają już swoje teorie. W opanowywaniu ognia udział biorą strażacy, gwardia narodowa oraz 200 żołnierzy, oddelegowanych do zrzucania wody z helikopterów i samolotów. Rosnące rozmiary klęski zmusiły władze stanu do ewakuowania setek obywateli, w zagrożonej strefie znajduje się ponad 9 tys. budynków.

W sprawie głos zabrał prezydent Donald Trump. Jego zdaniem najlepszym sposobem na walkę z żywiołem jest skierowanie masy wody, obecnie kierowanej do oceanu, w głąb stanu. Strażacy twierdzą jednak, że nie mają żadnych problemów związanych z dostępem do wody, kompleks Mendocino, w którym sytuacja jest najpoważniejsza, leży nad największym słodkowodnym zbiornikiem w tym stanie, Clear Lake.

W sumie w wyniku pożarów życie straciło ośmiu cywili oraz czterech strażaków, a straty oszacowano na co najmniej 428 milionów dolarów. Do rozmiaru katastrofy miały przyczynić się między innymi setki milionów martwych drzew i niesprzyjające warunki atmosferyczne. Profesor Noah Diffenbaugh z Stanford Earth System Science twierdzi, że postępujące zmiany klimatyczne sprawią, że zagrożenie pożarami, w Kalifornii i na świecie, wzrośnie. Zdaniem naukowców powinniśmy przyzwyczaić się do tego, że cyklicznie powtarzające się zjawisko będzie z każdym rokiem przybierać na sile.

Czytaj także:
Pożary spustoszyły las i ujawniły sekret. To znak z II wojny światowej

Czytaj także

 0