Mężczyzna włamał się do zakładu pogrzebowego. Wykradł ciało teściowej

Mężczyzna włamał się do zakładu pogrzebowego. Wykradł ciało teściowej

Dom pogrzebowy
Dom pogrzebowy / Źródło: Fotolia / Stefan Körber
W brytyjskim Rochester w hrabstwie Kent doszło do niecodziennej sytuacji. Po tym, jak mężczyzna nie mógł skontaktować się z właścicielami zakładu pogrzebowego, postanowił wykraść ciało swojej teściowej.

Jak podaje "The Telegraph", wszystko zaczęło się od tego, że mężczyźnie nie udawało się w żaden sposób nawiązać kontaktu z zakładem pogrzebowym Butterfly Funeral Services, by ustalić szczegóły pochówku teściowej. Jego przedstawiciele nie odbierali telefonów, a lokal był zamknięty. W końcu zdesperowany krewny postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Najpierw poinformował miejscową policję, co zamierza zrobić. Następnie w biały dzień włamał się do zamkniętego zakładu i wykradł zwłoki teściowej. W pobliżu czekał już samochód innego zakładu pogrzebowego, który zabrał ciało zmarłej. Jej zięć wrócił jeszcze po ubrania, w których kobieta miała zostać pochowana.

– Nie miałem innego wyjścia. Musiałem wydostać ciało. Wziąłem na siebie organizację pogrzebu i nie chciałem przeszkadzać żonie w żałobie – tłumaczył chcący zachować anonimowość Anglik. – Ona do tej pory nie wie, co się stało i nie zamierzam jej o tym mówić – dodał. Robert Lawrence, którego firma przeprowadziła pogrzeb kobiety, także przyznał, że mężczyzna zrobił wszystko, by legalnie przejąć ciało zmarłej teściowej. Kiedy się to jednak nie udało, konieczne były inne działania.

Choć wydarzenia miały miejsce przed rokiem, sprawa dopiero teraz wyszła na jaw. Okazało się bowiem, że zakład pogrzebowy zbankrutował i został zamknięty, a w lokalu wciąż znajdowały się prochy jego klientów. Komornicy odzyskali urny 16 osób, które zostały przekazane ich najbliższym.

Czytaj także:
Turyści zakłócili pogrzeb w Norwegii. Ze statku wysiadło sześć tysięcy osób

Czytaj także

 0