Pierwsze ofiary śmiertelne huraganu Florence. „Wszystkie drogi zalało. Nie ma dokąd pójść”

Pierwsze ofiary śmiertelne huraganu Florence. „Wszystkie drogi zalało. Nie ma dokąd pójść”

Huragan Florence widziany z kosmosu
Huragan Florence widziany z kosmosu / Źródło: Twitter / Ricky Arnold
Amerykańskie władze mówią o kilku ofiarach śmiertelnych huraganu Florence, który w piątek uderzył we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych.

Jak podaje NBC News, w miejscowości Wilmington zginęła kobieta i jej dziecko po tym, jak drzewo upadło na ich dom. Kolejna ofiara śmiertelna to kobieta z Pender County. Sky News informuje o kolejnej zabitej osobie, która zginęła podczas podłączania generatora prądu. Z najnowszych informacji wynika, że na skutek wiatru, intensywnych opadów i podtopień w ponad 650 tys. budynków mieszkalnych nie ma dostępu do energii elektrycznej. Na terenie stanu Północna Karolina w ponad 150 schronach znajduje się blisko 20 tys. osób. Kolejne 5 600 osób przebywa w schronach w Północnej Karolinie.

Huragan Florence uderzył we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych około godz. 14 czasu polskiego. Choć żywioł nieco osłabł, przeprowadzono masową ewakuację mieszkańców – swoje domy opuściło ponad 1 mln osób. Zagrożenie stwarza nie tylko silny wiatr sięgający 150 km/h, ale też woda, która z podmuchami wdarła się na ląd. Stacja ABC News pokazuje na żywo materiał z miejsc dotkniętych żywiołem.

„Wszystkie drogi zalało”

NBC News prezentuje relację z małego miasteczka New Bern, które jako jedno z pierwszych ucierpiało na skutek uderzenia huraganu Florence. Z zalanych domów ewakuowano tam ponad 300 osób, ale służby wciąż pomagają poszkodowanym, wiec nie jest to ostateczny bilans. – Moi sąsiedzi są pod wodą. Uwięzieni na strychach – mówiła na antenie stacji Tonya Moore, która wraz z matką, mężem i piątką dzieci czekała na nadejście pomocy. – Wszystkie drogi zalało. Nie ma dokąd pójść – żaliła się kobieta. 34-latka przyznała, że w odległości ponad 1,5 km od jej domu czekał autobus Gwardii Narodowej podstawiony do ewakuacji mieszkańców, ale ze względu na sięgającą pasa wodę na ulicach rodzina nie zdecydowała się do niego pójść.

Jak podaje CNN powołując się na Narodowe Centrum Huraganów, obecnie prędkość wiatru spadła do 130 km/h, a huragan przesuwa się w głąb lądu z prędkością 5 km/h, zahaczając o wschodnie wybrzeże USA. W południowo-wschodniej części Karoliny Północnej spadło w niektórych miejscach około 30 cm deszczu, ale spodziewane są opady do 100 cm.

Powodzie i podtopienia

Przed uderzeniem w amerykańskie wybrzeże, huragan osłabł – obecnie ma pierwszą kategorię w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Główne zagrożenie stanowią obecnie silne opady i woda z oceanu wdzierająca się wraz z wiatrem na ląd. Na nagraniach publikowanych przez Amerykanów w mediach społecznościowych widać, jak fale wlewają się do miast. W wielu miejscach, w tym w Wilmington, New Bern i Wrightsville Beach doszło do podtopień i powodzi.

Na trasie huraganu zamieszkuje 10 mln osób, z czego 1 mln został ewakuowany. W Karolinie Północnej, Południowej, Wirginii i Georgii obowiązuje stan wyjątkowy.

Czytaj także:
Pływała na jachcie z Beyonce i Leonardo DiCaprio. Teraz zdradza szokujące szczegóły swojej pracy

Galeria:
Huragan Florence uderzył w wybrzeże USA

Czytaj także

 1
  • Patrzcie, patrzcie ile wody. A wszystko to z powodu tego, że atmosfera naszej planety staje się coraz suchsza.
    Jeśli się ktoś sensownie odezwie to wyjaśnię co i jak.

    Czytaj także