„New York Post” pisze o polskiej sprzątaczce. Zamiast pracować, upijała się alkoholem gospodarzy

„New York Post” pisze o polskiej sprzątaczce. Zamiast pracować, upijała się alkoholem gospodarzy

Joanna O.
Joanna O. / Źródło: Facebook / Geevee Snow
Polka, która pracowała jako sprzątaczka w Nowym Jorku, stała się ostatnio bohaterką artykułu wielokrotnie powielanego w amerykańskich mediach. Kobieta nie dość, że nie wykonywała swoich obowiązków, to jeszcze wypijała alkohol należący do gospodarzy.

Sprawę nagłośniła Geeve Snow, która na  udostępniła zdjęcia pokazujące, jak zakończyło się dla niej zatrudnienie Joanny O. Fotografie przedstawiają Polkę leżącą na podłodze oraz zabałaganione mieszkanie. O sprawie poinformował też „New York Post”. Do dziennikarzy zgłosił się Nicholas Gomes, który na początku 2016 roku zatrudnił Joannę O.

Oszukała więcej osób?

Kobieta miała sprzątać jego apartament na nowojorskim Manhattanie. Problem w tym, że Polka nie wywiązywała się ze swoich obowiązków. Pewnego dnia Gomes wrócił do mieszkania i zastał szokujący widok. – Była półnaga, leżała na kanapie i spała – powiedział w rozmowie z mediami. Dodał, że kobieta wyczyściła większość mieszkania do momentu, gdy „dotarła do barku” i znalazła tam butelkę brandy. Spodnie kobiety leżały na podłodze, tuż obok dwóch rozbitych laptopów. Sprzątaczka tłumaczyła Gomesowi, że przyszedł do nią chłopak i ją zaatakował. Z nagrań monitoringu i relacji strażnika wynikało jednak, że w tym czasie nikt nie pojawił się w mieszkaniu.

Gomes zadzwonił na policję, a Joanna O. miała zapłacić mu 2 tys. dolarów rekompensaty. Z tej kwoty uiściła jedynie 400 dolarów. Dalsze próby odzyskania pieniędzy zakończyły się fiaskiem. Okazuje się, że nie tylko on miał problemy z Polką. Jedna z kobiet mieszkających na Brooklynie powiedziała w rozmowie z mediami, że zatrudniła ją w styczniu 2017 roku. – Pewnego dnia wróciłam do mieszkania i zauważyłam śmieci leżące na korytarzu oraz poczułam, że coś bardzo śmierdzi – przyznała. – W mieszkaniu nic nie było posprzątane, a butelka z winem zniknęła – dodała. Wyjaśniła, że próbowała odzyskać pieniądze od Joanny O., ale bezskutecznie.

Z kolei para mieszkająca na Upper West Side twierdzi, że w grudniu 2017 roku zatrudniła Polkę, która nie tylko wypiła ich whisky, ale także zostawiła ślady krwi i moczu w całym mieszkaniu. Również w tym przypadku próba skontaktowania się ze sprzątaczką oraz odzyskania pieniędzy zakończyła się fiaskiem.

Czytaj także:
Polkę zawieszono, bo nie znała angielskiego. Podała pracodawcę do sądu

Galeria:
Polka zamiast sprzątać mieszkania, bałaganiła i wypijała alkohol

Czytaj także

Czytaj także