Lekarz wykonał eutanazję bez zgody chorej? Pierwsza taka sprawa od 16 lat

Lekarz wykonał eutanazję bez zgody chorej? Pierwsza taka sprawa od 16 lat

Kroplówka
Kroplówka / Źródło: Unsplash / Marcelo Leal
Po raz pierwszy od czasu zalegalizowania w Holandii eutanazji 16 lat temu, tamtejsza prokuratora zajmuje się domniemanym przekroczeniem uprawnień przez lekarza wykonującego tę procedurę.

Chodzi o przypadek śmierci 74-letniej pacjentki chorej na Alzheimera. Śledczy mają wątpliwości, czy kobieta była w pełni władz umysłowych, gdy podjęła decyzję, że chce zakończyć swoje życie. Zdaniem oskarżycieli deklaracja kobiety była „niejasna i niespójna”. Prokuratura informuje, że 74-latka „regularnie twierdziła, że chce umrzeć, ale przy innych okazjach temu zaprzeczała”. Ich zdaniem na podstawie tak zmiennego zachowania nie dało się jednoznacznie stwierdzić, że chora jest w pełni świadoma wagi decyzji i tego, co tak naprawdę chce zrobić.

Z informacji przekazanych przez tamtejsze media wynika, że lekarz przed dokonaniem eutanazji nie potwierdził w ostatniej rozmowie z chorą, czy rzeczywiście chce umrzeć. Holenderska prokuratura w oświadczeniu przekazała, że przypadek, o którym mowa, zwraca uwagę na szerszy problem dotyczący eutanazji osób z demencją.

Komentując tę sprawę, minister zdrowia Holandii Hugo de Jonge stwierdził, że nie sądzi, by pojedynczy przypadek doprowadził do zmiany prawa w zakresie legalności eutanazji. Skracanie życia chorego na jego prośbę jest możliwe w tym kraju od 2002 roku. W minionym roku na eutanazję zdecydowało się niemal 7 tys. osób, co stanowi blisko 4 proc. wszystkich zgonów. Wątpliwości natury prawnej wystąpiły w 12 przypadkach, ale ostatecznie tylko w dwóch z nich zdecydowano o wszczęciu śledztwa.

Czytaj także:
Belgia. Eutanazja 9- i 11-letniego dziecka. Jedno chorowało na mukowiscydozę

Źródło: BBC

Czytaj także

 4
  •  
    ludzie są nieświadomi tego, że nie chodzi o pozwolenie na eutanazję, walka toczy się o obowiązkowe mordowanie chorych, starych, nieprzynoszących zysku jednostek
    • Podbijam stawkę w sprawie mojej eutanazji. Do kilkuset złotych i narzędzi (elektronarzędzi) dorzucam komputer PC (240 GB SSD, G4500T, s.1151, dysk wewnętrzny, zewnętrzny), wzmacniacz stereo i kolumny, wzmacniacz słuchawkowy, kilkuletni telewizor. Sporo ciekawych książek. Mógłbym także dorzucić jakąś własność intelektualną, ale to może się nie spodobać WSIokom.
      Ale muszę mieć stuprocentową skuteczność. Czyli po utracie przytomności - zatrzymanie akcji serca. Żebym się potem nie obudził, bo będę miał pretensje. Nienawidzę oszustów. Powinno się ich torturować dla przykładu. Ja rozumiem prawa człowieka, humanizm, ale jak ktoś jest niesłowny i ktoś inny ma przez to cierpieć to może jakieś ukrzyżowanie dla przykładu: gwoździe ocierające o kości, łamanie kołem, przypalanie. Wszyscy byśmy na tym skorzystali. Prawo jest niestety nieskuteczne, a w przypadku przestępstw popełnianych przez służby i na zlecenie służb nie działa w ogóle.
      • Cudowny kraj ta Holandia. Tam nikogo nie skazuje się ne niepotrzebne cierpienie, jak w tych katolickich dyktaturach. Bozia kazała Ci cierpieć bo Cię wypróbowuje. Bo cierpienie uszlachetnia. Ch.... Wam wszystkim w d....