Znamiona pokrywają nawet 70 proc. ich ciała. Mimo tego odważyli się pokazać przed fotografem

Znamiona pokrywają nawet 70 proc. ich ciała. Mimo tego odważyli się pokazać przed fotografem

Uczestnicy projektu fotograficznego
Uczestnicy projektu fotograficznego / Źródło: Instagram / mrelbank
Fotograf Brock Elbank przygotował nietypowy projekt fotograficzny. Wszyscy jego uczestnicy cierpią bowiem na wrodzone znamiona melanocytowe. W niektórych przypadkach zajmują one nawet 70 proc. powierzchni ich ciała.

Dzieci i dorośli wzięli udział w projekcie fotograficznym pod nazwą How Do YOu C Me Now. Jest on o tyle nietypowy, że każda ze sfotografowanych osób ma wrodzone znamiona melanocytowe. Są to wypukłe lub płaskie zmiany na skórze składające się z melanocytów, tkanki łącznej i naczyń krwionośnych. Wykwity na skórze przybierają postać znamion w kolorze żółtym bądź brązowym. Pojawiają się one na twarzy, tułowiu oraz rękach i nogach. Schorzenie to jest poważne, ponieważ wiążę się z ryzykiem czerniaka. U niektórych uczestników projektu znamiona zajmują nawet 70 proc. powierzchni ciała.

Za akcją stoi fotograf Brock Elbank. W rozmowie ze Sky News artysta powiedział, że tworząc projekt chciał przede wszystkim zwrócić uwagę na piękno ludzkiego ciała w każdej postaci. – Powinniśmy doceniać indywidualne piękno. Każda z tych osób jest na swój sposób piękna, mimo licznych znamion. To żaden powód do wstydu. Poza tym, chciałem dać im trochę więcej pewności siebie – tłumaczył.

W ten sposób nawiązał do wypowiedzi uczestników akcji, którzy zgodzili się pozować fotografowi. Wielu z nich przyznaje, że przez swój wygląd wielokrotnie mieli problemy. – Kiedy idę ulicą, ludzie się na mnie patrzą z zaciekawieniem jakbym był istotą pozaziemską. Te spojrzenia są czasem frustrujące, czuję się jak dziwak. Chciałbym wyglądać normalnie i nie wstydzić się siebie – mówił jeden z bohaterów akcji. Wiele osób przyznaje jednak, że znamiona nie odgrywały w ich życiu znaczącej roli i nie stanowiły powodu do wstydu. – Wiedziałam, że wyglądam inaczej niż rówieśnicy, ale nigdy nie postrzegałam tego jako czegoś złego. Po prostu mówiłam, że taka się urodziłam. Nie wpadłam w kompleksy dzięki ogromnemu wsparciu rodziny i przyjaciół – zaznaczyła inna uczestniczka fotograficznego projektu.

Czytaj także:
Osobliwe części ciała wyróżniają ich z tłumu. Zdjęciami dzielą się więc w internecie

Galeria:
Znamiona zajmują nawet 70 proc. ich ciała. Pokazali się przed fotografem

Czytaj także

 0