Książęce pary we wspólnym oświadczeniu ws. zamachów w Nowej Zelandii. „Zło nigdy nie pokona tolerancji”

Książęce pary we wspólnym oświadczeniu ws. zamachów w Nowej Zelandii. „Zło nigdy nie pokona tolerancji”

William, Kate, Meghan i Harry
William, Kate, Meghan i Harry / Źródło: Newspix.pl / John Rainford/WENN
Zarówno księżna i książę Cambridge jak i księżna i książę Sussex spędzili dużo czasu w Nowej Zelandii. W poście na Instagramie odnieśli się do ataku terrorystycznego w miejscu, które jest tak drogie im sercom.

Jest to wspólne oświadczenie księcia Williama, Kate Middleton oraz księcia Harry'ego i Meghan Markle, w którym książęce pary odnoszą się do „bezsensownego ataku” na „sposób życia, który ucieleśnia przyzwoitość, człowieczeństwo i przyjaźń”. Zarówno Meghan i Harry jak i Kate i William spędzili wcześniej czas w Christchurch, gdzie w piątek doszło do ataku na meczety. Książę i księżna Cambridge byli tam ostatnio w 2014 roku, a książę i księżna Sussex w październiku 2018 roku.

„Naszymi sercami jesteśmy z rodzinami i przyjaciółmi ludzi, którzy stracili życie w niszczycielskim ataku w Christchurch” – czytamy w oświadczeniu zamieszczonym obok zdjęcia flagi Nowej Zelandii na . „Wszyscy mieliśmy szczęście spędzić czas w Christchurch i poczuć ciepło oraz szczodrość i hojność tych niezwykłych ludzi. Nikt nigdy nie powinien bać się uczestniczenia w świętym miejscu kultu” – czytamy.

„Ten bezsensowny atak jest obrazą dla ludzi z Christchurch i Nowej Zelandii oraz dla szerszej społeczności muzułmańskiej. To przerażający atak na sposób życia, który uosabia przyzwoitość, wspólnotę i przyjaźń” – napisały książęce pary. „Wiemy, że po tej niszczącej i głębokiej żałobie ludzie Nowej Zelandii zjednoczą się, by pokazać, że takie zło nigdy nie pokona współczucia i tolerancji” – podkreślają Meghan, Kate, Harry i William.

Na koniec książęce pary zaznaczyły, że są myślami i modlitwą z mieszkańcami Nowej Zelandii. Oświadczenie zakończyło się zwrotem „Kia Kaha”, często używany przez Nowozelandczyków, który oznacza „pozostań silny”.

Atak na meczety w Nowej Zelandii

Do ataków na meczety doszło (15 marca) podczas piątkowych modlitw. Jako pierwsza zaatakowała została świątynia w Christchurch, później nowozelandzka policja potwierdziła także atak na meczet w Linwood. Według świadków pierwszej strzelaniny, ubrany na czarno sprawca uzbrojony był w broń maszynową i miał na głowie hełm. Zaczął strzelać do modlących się ludzi. Ci, którzy uciekli, opowiadali, że strzelał przez 10 do 15 minut. Premier Nowej Zelandii przekazała, że w wyniku ataku zabitych zostało co najmniej 40 osób. Ujawniono także, że w szpitalach przebywa 48 rannych z ranami postrzałowymi: od krytycznych, po nieznaczne.

Szef nowozelandzkiej policji Mike Bush poinformował media o znalezieniu zaimprowizowanych ładunków wybuchowych, przytwierdzonych do pojazdów. Miała to być dalsza część ataku terrorystycznego. – To pokazuje powagę sytuacji – podkreślił. Służby wielokrotnie prosiły też, aby nie publikować ani nie podawać dalej w mediach społecznościowych nagrania z ataku, które trafiło do sieci. Mężczyzna odpowiadający za zamach na meczety zamieścił w internecie 74-stronicowy „antyimigrancki, antymuzułmański” maniefst. Tekst nie został podpisany.

Czterech podejrzanych

Wiadomo już, że w związku ze strzelaninami policja zatrzymała czterech podejrzanych: trzech mężczyzn i kobietę. Służby podkreślają jednak, że nie musi to oznaczać końca zatrzymań. Nie stwierdzono też, że mieszkańcy Wyspy Południowej, na której doszło do ataków, mogą już czuć się bezpiecznie. Premier kraju, komentując piątkowe wydarzenia, mówiła o „jednym z najczarniejszych dni Nowej Zelandii”. – To co się stało, jest nadzwyczajnym i bezprecedensowym aktem przemocy – podkreśliła Jacinda Ardern.

Według ostatnich danych z 2013 roku, muzułmanie stanowią jeden procent populacji Nowej Zelandii, czyli około 50 tys. osób. Według badań Victoria University of Wellington jest to jednak najszybciej rosnąca grupa w Nowej Zelandii. Od 1991 do 2006 roku ich liczba zwiększyła się sześciokrotnie. Mimo to nadal stanowią oni nieznaczny odsetek ludności kraju, w którym przeważają chrześcijanie, a także hinduiści i buddyści.

Czytaj także:
Christchurch. „Remove kebab”, nazistowskie symbole i nazwisko polskiego hetmana na broni terrorysty

Galeria:
Obchody święta Wspólnoty Narodów

Czytaj także

 2
  • No a jak tam idzie "tolerancja" muzułmenskiej pedofili na wyspach bo postepów brak a gangi hasają w najlepsze a tutejsza "policja" udaje że nic sie tutaj nie dzieje:)))
    • Irlandczycy i inni mają doświadczenie z protestancko-anglosaską tolerancją, Islam słynie z podobnej ... Lewiatan i Kalifat, dwaj bracia, żyją z łupu i wymagają poddaństwa.