Antyrządowe protesty na Bałkanach. Szturm na siedzibę telewizji, doszło do starć z policją

Antyrządowe protesty na Bałkanach. Szturm na siedzibę telewizji, doszło do starć z policją

Protesty w Albanii
Protesty w Albanii / Źródło: X-news
Protesty przeciwko skorumpowanym politykom na Bałkanach coraz bardziej przybierają na sile. W mijający weekend na ulice miast wyszli demonstranci w Serbii, Albanii oraz Czarnogórze.

Na ulice Belgradu wyszły tysiące osób, które protestowały przeciwko polityce prezydenta Aleksandra Vuczicia i jego Serbskiej Partii Postępowej. Strajkujący domagają się wolności mediów i uczciwych wyborów. Demonstracje są organizowane regularnie od ponad wielu tygodni. Manifestanci doszukują się bowiem powiązań pomiędzy prezydentem a bandytami, którzy jeszcze w 2018 roku pobili opozycyjnego polityka. Uczestnicy protestu wdarli się do siedziby państwowej telewizji RTS, która jest uważana za tubę propagandową rządu. Minister srpaw wewnętrznych Nebosja Stefanovic zapowiedział, że każdy, kto wdarł się na teren telewizji zostanie surowo ukarany. Prezydent Aleksandar Vuczić zapowiedział, że nie zamierza spełnić postulatów opozycji.

W Albanii także doszło do antyrządowych protestów. Demonstranci rzucali kamieniami w policję, która odpowiedziała gazem łzawiącym. Protest zorganizowany był przeciwko premierowi Ediemu Ramie i jego rządowi. Uczestnicy nieśli banery z hasłami: Koniec z tymi złodziejami oraz Rama do więzienia. Opozycja domaga się zmian w przepisach antykorupcyjnych i rozpisania nowych wyborów. – Albania jest zdestabilizowana z powodu przestępstw, które popełnia obecny rząd – tłumaczył Lulzim Basha, przywódca Demokratycznej Partii Albanii.

Niespokojnie jest również w Czarnogórze. W sobotę 16 marca tysiące manifestantów przeszło ulicami Podgoricy. Był to piąty w ostatnim czasie protest przeciwko Milo Djukanoviciowi w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Demonstranci skandowali hasła: Milo złodziej oraz To my jesteśmy państwem.

Źródło: BBC / ORF.at, X-news

Czytaj także

 0

Czytaj także