Niepokojące wieści z Korei Północnej. Dowodzą tego zdjęcia satelitarne

Niepokojące wieści z Korei Północnej. Dowodzą tego zdjęcia satelitarne

Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un
Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Agencja Reutera powołując się na doniesienia amerykańskiego think-tanku przekazała informację o wzroście działań w regionie Jongbjon, czyli Ośrodka Badań Jądrowych. Zdjęcia satelitarne wskazują na to, że na terenie północnokoreańskiego ośrodka trwają prace nad utylizacją radioaktywnego materiału.

Zdjęcia satelitarne analizowało Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie. Zdaniem ekspertów, na materiałach z ubiegłego tygodnia odnotowano wzmożoną aktywność w Jongbjon. Na fotografiach dostrzeżono pięć specjalistycznych wagonów znajdujących się w pobliżu zakładu wzbogacania uranu oraz laboratorium radiochemicznego. To może wskazywać na to, że na terenie Ośrodka Badań Jądrowych dochodzi do transportu radioaktywnego materiału.

„W przeszłości te specjalistyczne wagony pojawiały się w związku z transportem radioaktywnego materiału lub procesami utylizacji” – czytamy w opracowaniu think-tanku. „Obecna działalność, wraz z jej konfiguracjami, nie wyklucza ich możliwego zaangażowania w taką działalność, przed lub w trakcie ponownej utylizacji” – dodano. Jeśli potwierdzą się obawy ekspertów, a Korea Północna znowu wykazuje aktywność nuklearną, byłoby to potwierdzenie wydarzeń, jakie miały miejsce pod koniec lutego.

Fiasko rozmów na linii USA – Korea Północna

Przypomnijmy, w Wietnamię odbyło się wówczas spotkanie . Rozmowy zakończyły się fiaskiem. Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiadał, że uczyni z Korei Północnej „potęgę gospodarczą”. Proces ten uzależniał jednak od jednego warunku – denuklearyzacji Pjongjangu. To właśnie rozbrojenie reżimu Kimów było tematem rozmów, które... zostały przerwane. Jak wyjaśniał przywódca USA na konferencji prasowej, przeszkodą w osiągnięciu porozumienia stały się żądania Korei dotyczące zniesienia wszystkich sankcji. – Nie mogliśmy się na to zgodzić. Sankcje zostają – powiedział Trump na konferencji. Na ten moment nie osiągnięto porozumienia – potwierdzała przed dziennikarzami Sarah Huckabee Sanders.

Efekty szczytu skomentował także Ri Dzong Ho, minister spraw zagranicznych Korei Północnej. Wbrew informacjom przekazywanym przez Stany Zjednoczone stwierdził, że Kim Dzong Un nalegał na zniesienie tylko części sankcji, a nie wszystkich. Przekonywał, że przywódcy północnokoreańskiego reżimu zależało na usunięciu tych sankcji, które „utrudniają prowadzenie gospodarki ludziom i uderzają w ich poziom życia”. Ri Dzong Ho utrzymywał przy tym, że propozycje przedstawione przez przedstawicieli Korei Północnej były „realistyczne” i zakładały całkowitą likwidację Ośrodka Badań Jądrowych w Jongbjon. Według jego wersji, Kim Dzong Un miał też zaproponować zaprzestanie przeprowadzania testów nuklearnych i pocisków dalekiego zasięgu. Północnokoreański dyplomata zaznaczył, że w przyszłości ciężko może być o takie warunki, jakie zaoferowała jego strona w Hanoi.

Czytaj także

 3
  • Dowody jak te co do WMD w Iraku? Fool me once, blame on you; fool me twice, blame on me!
    • A co ma biedny Kim robić. Dopóki ma te bombki to się USA z nim liczą. Gdyby nie to to już miałby u siebie Libię, Irak, Syrię, albo początki Wenezueli.
      No dalej cenzor wycinaj słowo prawdy, albo blokuj wpis dziesiątkiem swoich jednakowych bzdetów.
      Ale nie zdążysz bo ten wpis natychmiast przejmuje Google i zamieszcza go pod hasłem "Andriej Likoff - Wprost"