Tragedia najbogatszego Duńczyka. Troje jego dzieci zginęło w zamachach na Sri Lance

Tragedia najbogatszego Duńczyka. Troje jego dzieci zginęło w zamachach na Sri Lance

Sri Lanka
Sri Lanka / Źródło: Unsplash / Fredrik Öhlander
Wśród blisko 300 ofiar zamachów bombowych, do których doszło w niedzielę wielkanocną na Sri Lance, nie brakuje cudzoziemców. Dunska TV2 donosi, że w atakach troje dzieci stracił miliarder Anders Holch Povlsen.

Doniesienia mediów oficjalnie potwierdził Jesper Stubkier, dyrektor ds. komunikacji w należącej do Povlsena firmie Bestseller. Rzecznik zaapelował jednocześnie o zrozumienie dla rodziny w tym trudnym dla niej okresie i odmówił podawania dalszych szczegółów. Władze potwierdzają śmierć trojga obywateli Danii, ale nie podają ich personaliów.

Anders Holch Povlsen i jego żona Anna mieli czworo dzieci, z których troje zginęło. Duńczycy przebywali na Sri Lance w celach turystycznych. Kilka dni przed zamachami córka miliardera Alma zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie znad basenu ze swoim rodzeństwem: Astrid, Agnes i Alfredem.

Dyrektor generalny firmy Bestseller i udziałowiec w sklepach internetowych Asos oraz Zalando jest – według magazynu „Forbes” – najbogatszym Duńczykiem. Bloomberg szacuje jego majątek na 41,6 mld koron.

Zamachy na Sri Lance

Według najnowszych informacji, które przekazał w poniedziałek rano nadkomisarz policji Ruwan Gunasekara, liczba ofiar śmiertelnych zamachów na Sri Lance wzrosła do 290. Ponad 500 osób jest rannych.

Seria zamachów na kościoły i hotele miała miejsce w Niedzielę Wielkanocną. Około godziny 9 rano zaatakowani zostali uczestnicy nabożeństwa w sanktuarium św. Antoniego w Kolombo, stolicy kraju. W tym samym mieście doszło także do ataków na pięciogwiazdkowe hotele: Cinnamon Grand, Shangri-La Hotel oraz The Kingsbury. Kolejne zamachy miały miejsce w Negobombo w kościele św. Sebastiana oraz w mieście Batticaloa (Madakalapuwa) w kościele ewangelickim. Po południu zaatakowany został hotel w mieście Dehiwala-Mount Lavinia. Ostatnia eksplozja miała miejsce w prywatnym domu w dzielnicy Dematagoda w Kolombo podczas operacji policji prowadzonej w związku z zamachami.

Na razie służby niewiele mówią o sprawcach ataków, które prawdopodobnie były skoordynowane. Do tej pory aresztowano 24 osoby. Jak relacjonował korespondent BBC Azzam Ameen, miejscowe władze twierdzą, że są to w większości członkowie "radykalnie ekstremistycznej islamistycznej grupy".

Wśród ofiar zamachów są zarówno cudzoziemcy, jak i lokalni mieszkańcy. Portal „Daily Mirror” informował o zabitej osobie z Polski, ale MSZ nie potwierdziło oficjalnie tych doniesień. Komunikację z dotkniętym zamachami krajem utrudnia wprowadzenie godziny policyjnej i blokady mediów społecznościowych.

W związku z atakami terrorystycznymi na Sri Lance polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do przebywających w tym kraju Polaków o zachowanie szczególnej ostrożności.

Komentarze polityków

Do tych tragicznych wydarzeń odnieśli się politycy w mediach społecznościowych. Prezydent Andrzej Duda napisał na Twitterze, że „trudno powstrzymać gniew przeciwko brutalnym i cynicznym terrorystom uderzającym w najważniejsze wartości”. Donald Tusk zapewnił, że „myślami jest z rodzinami zabitych w atakach na kościoły i hotele oraz z tymi, którzy wciąż walczą o życie„. „Nikt nie powinien czuć strachu, gdy praktykuje swoją wiarę” – czytamy z kolei we wpisie premier Wielkiej Brytanii na Twitterze.

„W imieniu Narodu Polskiego oraz własnym chciałbym z głębi serca przekazać wszystkim poszkodowanym oraz rodzinom ofiar wyrazy najgłębszego współczucia” – napisał w depeszy kondolencyjnej skierowanej do prezydenta Demokratyczno-Socjalistycznej Republiki Sri Lanki Maithripala Sirisena prezydent RP Andrzej Duda. „My Polacy jesteśmy wstrząśnięci tą tragedią, która dotknęła ludzi w czasie, gdy obchodzone jest Święto nadziei i życia. W tych trudnych chwilach łączymy się w modlitwach z rodzinami wszystkich ofiar tej tragedii” – podkreślił.

Czytaj także:
Wołodymyr Zełenski – jak komik bez doświadczenia politycznego został prezydentem Ukrainy?

Czytaj także

 3
  •  
    w sumie to dobrze, że oszołomy zaczęły załatwiać swoje oszołomskie sprawy w swoich oszołomskich świątyniach. Mam nadzieję (co prawda nikłą), że to trwały trend w tym religijnym cyrku. Nie żebym pochwalał, ale skoro już muszą sobie udowadniać swoje racje w ten sposób - to niech to robią kościołach i meczetach.
    •  
      może w końcu przestaną wspierać multikulti jak sami zapłacą najwyższą cenę
      • Prawdziwa multikultura polega na zbijaniu ogromnych pieniędzy na własnych narodach a dla uwiarogodnienia wyjeżdżają na wczasy do krajów trzeciego świata by dziennikarze z ich krajów pouczali te narody jacy jesteście do tyłu bo wasi oligarchowie bratają się multikulturowo. Zaś narody tych trzecich krajów odbierają to prawidłowo czyli jako prostytucję, z tego rodzą się ekstremizmy ale sterowane przez,, intelektualistów " multikulturowych