Godzina szczerości Junckera. Zdradził, co myśli o Trumpie i pracy Tuska

Godzina szczerości Junckera. Zdradził, co myśli o Trumpie i pracy Tuska

Jean-Claude Juncker i Donald Tusk
Jean-Claude Juncker i Donald Tusk / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zdobył się na dość niecodzienne wyznanie. Polityk stwierdził bowiem, że wolałby objąć stanowisko szefa Rady Europejskiej, które piastuje Donald Tusk.

To była prawdziwa godzina szczerości w wykonaniu Jean-Claude Junckera. Szef Komisji Europejskiej przyznał, że nie został poproszony o to, aby w kolejnej kadencji ponownie stanąć na czele tej instytucji. jak tłumaczył, decyzja ta dała mu pewien rodzaj niezależności od państw i rządów, o których poparcie musiałby zabiegać chcąc pozostać na stanowisku na kolejne lata.

Juncker stwierdził, że wolałby być szefem Rady Europejskiej. – Jestem człowiekiem kompromisu. Dobrze jest składać propozycje, dobrze mieć wiele inicjatyw, ale jako przewodniczący Komisji Europejskiej, nie jesteś tym, kto o nich decyduje. Robią to Rada ministrów UE, Rada Europejska. Szef dodał, że wolałby nie mieć aż tak wiele obowiązków. – Łatwiej jest mieć pracę na część etatu niż na cały etat. Szef Komisji Europejskiej pracuje 18 godzin dziennie. Przewodniczący Rady Europejskiej trochę mniej – przyznał wywołując śmiech zebranych w sali. Kiedy jeden z dziennikarzy zapytał, czy Donald ma w tej sprawie takie samo zdanie, Juncker odparł, że z pewnością tak jest.

Polityk stwierdził także, że darzy sympatią przywódcę Stanów Zjednoczonych. – Choć nie zgadzam się w wielu kwestiach z Donaldem , to ciężko mi powiedzieć, że go nie lubię. Takie dobre relacje międzyludzkie pomagają w negocjacjach – podkreślił.

Czytaj także:
Maciej Musiał krytykowany za poparcie Parady Równości. Aktor odpowiedział hejterom

Źródło: Politico

Czytaj także

 3
  • Ten artykuł to "wyżyny kunsztu dziennikarskiego"
    • jesteście tam POwołani z woli Makreli by służyć interesom SS-Reichu, której "Bruksela" jest agendą tylko PO to, by stwarzać wrażenie "demokracji", "cóś" na kształt tego 3-podziału władzy Monteskiuszowskiego z "niezależnym " od polityków sądownictwem.

      na dodatek Himalaya biurokracji i niekompetencji vide tyfusa, sorry, nasza Bieńkowska.
      nieważna totalna ignorancja, która wyszła w trakcie "przesłuchań" pro forma, ważne, ze tak ma być

      teraz możesz się znowu nawalić
      •  
        Ta niby "godzina szczerości" tylko POkazała jaki to jest fałszywy człowiek, a że chciałby kolejne stanowisko to nic nowego taki sam jak Tusk....