Książę William: Gdyby moje dzieci były homoseksualne, wspierałbym je

Książę William: Gdyby moje dzieci były homoseksualne, wspierałbym je

Wizyta Księcia i Księżnej Cambridge Polsce
Wizyta Księcia i Księżnej Cambridge Polsce / Źródło: KPRP/Krzysztof Sitkowski
Książę William udzielił sporego wsparcia osobom LGBT. Wnuk królowej Elżbiety stwierdził, że nie miałby żadnego problemu, jeśli w przyszłości okazałoby się, że jego dzieci są homoseksualne.

Książę William pojawił się na otwarciu centrum organizacji Albert Kennedy Trust, która pomaga młodym osobom LGBT. List z zaproszeniem wysłała do niego Lady Gaga. Podczas uroczystości członek brytyjskiej rodziny królewskiej został zapytany o to, co by zrobił, gdyby okazało się, że któreś z jego dzieci jest gejem lub lesbijką. – Nie pierwszy raz słyszę to pytanie, ostatnio zadało mi je kilkoro rodziców. Dopóki samemu nie zostanie się rodzicem, tak naprawdę się o tym nie myśli. Teraz jako ojciec mogę jednak powiedzieć, że nie miałbym z tym absolutnie żadnego problemu i z całego serca wspierałbym moje dzieci – tłumaczył.

Wnuk królowej Elżbiety przyznał jednak, że obawiałby się o to, jak byłoby to widziane i interpretowane przez innych, ze względu na role jakie pełnimy. – Bałbym się reakcji innych ludzi i tego, że spoczywałaby na nich ogromna presja – podkreślił. – Osoby LGBT muszą się zmagać z wieloma przeszkodami, w ich stronę jest kierowanych masa nienawistnych słów, w wielu regionach świata homosekuslaiści są prześladowani. Z tego względu obawiałbym się o los moich dzieci. Jednak chcę wyraźnie podkreślić, że ich orientacja seksualna nie byłaby dla mnie żadnym problemem - dodał książę William.

Czytaj także:
BBC zażartowało z księżnej Meghan? „Jestem zszokowany, jak strasznie to jest słabe”

Czytaj także

 3
  • Gdyby babcia miała wąsy...
    •  
      William nie powiedział, żegdyby jego dzieci były homoseksualistami. On powiedział, że gdyby jego dzieci były LGBTQ+. To jest różnica. Jego dzieci mogłyby stać się, powiedzmy, "post human" / "beyond gender" i kazałyby sobie usunąć wszystkie zewnętrzne i wewnętrzne organy płciowe operując twarz i resztę ciała tak, by nie można się było domyśleć kim byli gdy ich matka urodziła. Albo, jego najstarszy syn przeszedł tzw. tranzycję z mężczyzny na kobietę i stałby się następną królową (hymn brytyjski należałoby zmienić na "God Save the Drag Queen"). A w przypadku gdyby przerobił siebie na trzecią płeć, Brytyjczycy musieli by wymyśleć nowy tytuł. Nie było by to już ani Dei Gratia Regina ani Dei Gratia Rex. Może Dei Gratia LGBTQ+?

      Prawdę mówiąc, życzę Brytyjczykom by za 50 lat, gdy William zemrze, jego następcą został jego najstarszy syn przerobiony na kobietę zamężną z mężczyzną, który był oryginalnie kobietą. Śmiechu byłoby co nie miara, zapewne na dwa pokolenia.
      • Gdyby jego dzieci byly homoseksualne to pozostalo by to tajemnica ...poliszynela.