Korea Północna znowu demonstruje siłę. Wystrzelono kolejną rakietę

Korea Północna znowu demonstruje siłę. Wystrzelono kolejną rakietę

Pocisk balistyczny, zdj. ilustracyjne
Pocisk balistyczny, zdj. ilustracyjne / Źródło: Flickr / US Army
Zaledwie dwa dni po tym, jak Korea Północna wystrzeliła dwie rakiety krótkiego zasięgu, amerykański wywiad wojskowy poinformował o kolejnych testach tego typu. Zdaniem ekspertów jest to manifestacja niezadowolenia z powodu zaplanowanych przez USA i Koreę Południową wspólnych ćwiczeń wojskowych.

Jak podaje CNN, amerykański wywiad wojskowy wyśledził wystrzelenie pocisku w piątek czasu lokalnego. Ze wstępnej analizy wynika, że była to rakieta podobna do pocisków balistycznych krótkiego zasięgu użytych dwa dni wcześniej. Jeden z wojskowych ocenił, że w piątek Koreańczycy wystrzelili dwie rakiety z Hamgyŏngu Południowego, czyli prowincji leżącej nad Morzem Japońskim.

Terminy północnokoreańskich testów zbiegają się z serią spotkań organizowanych w Bangkoku, gdzie oprócz wysoko postawionych dyplomatów z krajów azjatyckich, Rosji i Stanów Zjednoczonych, uczestniczy sekretarz stanu Mike Pompeo. Eksperci twierdzą, że demonstracja siły w wykonaniu reżimu Kim Dzong Una jest sygnałem, że Korea Północna nie jest zadowolona z powodu zbliżających się wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Południowej.

Dwie rakiety

Przypomnijmy, o pierwszym w tym tygodniu wystrzeleniu rakiet informowano dwa dni temu. Jak podaje agencja Reutera, środowe wystrzelenie dwóch rakiet nastąpiło zaledwie kilka dni po wystrzeleniu dwóch podobnych pocisków. Działania zostały przeprowadzone w rejonie Wonsan na wschodnim wybrzeżu kraju, a informację potwierdzili już szefowie sztabów wojskowych z Korei Południowej. Twierdzą oni, że pociski wystrzelone przez północnego sąsiada przeleciały około 250 kilometrów. Są to pociski typu KN-23, które są przystosowane do unikania systemów obrony przeciwrakietowej poprzez ukrywanie i manewrowanie w locie. Analitycy przyglądający się testom reżimu Kim Dzong Una wskazują na to, że zasięg oraz wysokość środowych lotów oznaczają demonstrację siły lub testowanie możliwości rakiet.

Jeong Kyeong-doo, który stoi na czele południowokoreańskiego ministerstwa obrony twierdzi, że zatrzymanie takich pocisków jest trudne, chociaż systemy obrony przeciwrakietowej jego kraju są w stanie je wykryć i przechwycić. Szef MSZ Kang Kyung-wha ocenił z kolei, że „działania Korei Północnej nie pomagają złagodzić napięć militarnych”.

Źródło: CNN

Czytaj także

 2
  •  
    czy to znaczy ze wujka sama maja w du pie?
    • Możemy jeszcze spać spokojnie. Niebo właściwie już od roku 1945 (operacja "Unthinkable") powstrzymuje wiatr trzeciej wojny światowej i będzie tak czynić aż do wyznaczonego czasu. Przypomnę tu istotny w tej kwestii fragment z proroczej Księgi Daniela: "I obaj ci królowie [Wielka Brytania i Rosja. W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I] serca swoje skierują ku wyrządzaniu szkody i przy stole jednym kłamstwo mówić będą, lecz nie uda się [zrealizować niecnych planów]. Zaiste pozostało jeszcze dopełnienie do czasu wyznaczonego [jest o nim mowa w wersecie 29]. I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że Hitler zaatakuje także ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [w ZSRR wprowadzono wówczas ateizm państwowy i wierzących represjonowano], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym powróci z powrotem [to w tym kontekście oznacza też rozpad UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci do sojuszu militarnego z Moskwą]. I wkroczy na południe [detonatorem będzie konflikt etniczny na południe od granic Rosji (Mt 24:7)], ale nie będzie jak wcześniej [2008 - Gruzja], lub jak później [Ukraina], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [odległy Zachód] i będzie utrapiony i zawróci" (Daniela 11:27-30a).

      Tym razem będzie to wojna światowa nie tylko z nazwy. Pokój będzie zabrany z ziemi. To będzie wzajemna rzeź. Użyty też będzie "wielki miecz" (Objawienie 6:4). Jezus tak go scharakteryzował: "φοβητρα τε και σημεια απ ουρανου μεγαλα εσται" - "budzące postrach także i niezwykłe zjawiska z nieba potężne będą" (Łukasza 21:11, 1550 Stephanus New Testament). W wielu starożytnych manuskryptach tekst ten kończy się zwrotem: "και χειμωνες" - "i mrozy".
      Peszitta aramejska: "וסתוא רורבא נהוון" - "i mrozy wielkie będą". My to dzisiaj nazywamy "zimą nuklearną".
      W Marka 13:8, zaraz po słowach: "będą niedobory żywności" są także słowa: "και ταραχαι" - "i nieporządki" (1550 Stephanus New Testament).
      Aramejska Peszitta: "ושגושיא" - "i zamęt", (zamieszanie) o stanie porządku publicznego.
      Z powodu użycia tej broni wystąpią także znaczne wstrząsy, braki żywności i epidemie wzdłuż i wszerz regionów (Łukasza 21:11).
      Nietrudno zauważyć, że Jezus przedstawił tu szczegółowy obraz globalnej wojny jądrowej. Wielu dopasowuje go do zaślepiającej nauki o roku 1914 i rozciąga wszystkie te szczegóły do ponad stuletniego okresu. Jezus ostrzegał przed takimi, mówiąc: "Strzeżcie się, abyście nie zostali zwiedzeni. Liczni bowiem przyjdą w imieniu moim mówiąc: 'Ja jestem'. I: 'Wyznaczony czas przybliżył się'. Nie podążajcie za nimi" (Łukasza 21:8). Mateusz informuje, że owi uzurpatorzy, zwodzący fałszywą nadzieją na bliski koniec obecnego systemu rzeczy, podawać się będą za pomazańców: "Liczni bowiem przyjdą w imieniu moim, mówiąc: 'Ja jestem namaszczony' i wielu zwiodą" (24:5). Przymiotnik χριστος - w tym kontekście: "namaszczony".
      Wielu z nich pojawiło się w XIX wieku i od samego początku błędnie interpretują znak Jezusa. Wcześniej dopasowali go do okresu 1799 - 1914. Nie spełniła się żadna z ich zapowiedzi. Czas pokazał, kim są w rzeczywistości (por. Jeremiasza 28:8,9,15).
      To wszystko, o czym mówił Jezus (w Łk 21:10,11 i Mt 24:7), nie miało trwać ponad sto lat. To wszystko miało towarzyszyć tylko tej jednej wojnie i miało być jedynie "początkiem bólów porodowych" (Mateusza 24:8).

      Czytaj także