„Bieg Naruto” w Strefie 51. To nagranie stało się hitem sieci

„Bieg Naruto” w Strefie 51. To nagranie stało się hitem sieci

Mężczyzna biegł podczas relacji live ze Strefy51
Mężczyzna biegł podczas relacji live ze Strefy51 / Źródło: YouTube
Słynny szturm na Strefę 51 zakończył się sporym niepowodzeniem. Zamiast relacji z uwolnienia obcych, hitem internetu stało się nagranie z mężczyzną, który wykonał słynny „bieg Naruto” tuż za plecami dziennikarza.

Reporter Erin Carson pojawił się w miasteczku Rachel, aby relacjonować dla telewizji CNET szturm na Strefę 51. Podczas relacji na żywo, za jego plecami jeden z uczestników wydarzenia wykonał słynny „bieg Naruto”. Nagranie w kilka minut trafiło do sieci i stało się hitem mediów społecznościowych. „Bieg Naruto” odnosi się do specyficznego sposobu biegania przez głównego bohatera japońskiego anime „Naruto” - Naruto Uzumakiego, który zawsze był pochylony i trzymał ręce wyprostowane do tyłu. Mężczyzna zastosował taką technikę biegu, ponieważ twórca akcji Matty Roberts w opisie wydarzenia na Facebooku stwierdził, że jeśli „jego uczestnicy będą biec jak w Naruto, to wyprzedzą pociski”.

Galeria:
Nowe memy zainspirowane „szturmem” na Strefę 51

Czym jest Strefa 51?

Strefa 51, nazywana w USA Area 51, Dreamland oraz oficjalnie Air Force Flight Test Center, Detachment 3, to słynna amerykańska baza wojskowa, zlokalizowana od 1955 roku w stanie Nevada. Placówka leży na pustyni, niedaleko wyschniętego jeziora Groom. Posiada jeden z najdłuższych na świecie pasów startowych, a znajdująca się nad nią przestrzeń powietrzna (wielkości Szwajcarii) uznawana jest za najlepiej strzeżoną w całych Stanach Zjednoczonych. Aż do 2001 roku rząd USA trzymał się wersji, że Strefa 51 to tylko miejska legenda. CIA potwierdziło jej istnienie dopiero w 2013 roku. Według licznych teorii spiskowych, w bazie w Nevadzie przetrzymywane są pozaziemskie formy życia, nad którymi amerykańscy naukowcy od dekad prowadzą tajne badania.

Udział w stworzonym w czerwcu wydarzeniu na Facebooku „Szturm na Strefę 51. Wszystkich nas nie powstrzymają” zapowiedziało 2 miliony osób, a sprawę komentowała nawet amerykańska armia. Jeszcze przed samą „godziną zero” – szturm zaplanowano na 20 września – zapowiadało się poważniej. Media rozgrzała informacja o aresztowaniu dwóch youtuberów z Holandii, którzy wtargnęli na obszar zamknięty dla cywili. Z amerykańskich mediów dowiadujemy się, że młodzi mężczyźni po kilku dniach w areszcie zostali odesłani do Holandii. Brytyjska telewizja BBC informuje bowiem, że w piątkowym wydarzeniu w pobliżu sekretnej bazy USA wzięło udział kilkadziesiąt osób. Aresztowana została jedna – za... oddanie moczu w pobliżu bramy wjazdowej. Nikt spośród około 75 śmiałków nie odważył się też forsować postawionych przez armię zabezpieczeń.

Czytaj także:
Czy uda się uwolnić kosmitów ze Strefy 51? Dla memów warto próbować

Źródło: Fox News

Czytaj także

 0