Siły rządowe zaatakowały siedzibę talibów. Zginęło co najmniej 40 cywilów

Siły rządowe zaatakowały siedzibę talibów. Zginęło co najmniej 40 cywilów

Żołnierz w Afganistanie, zdjęcie ilustracyjne
Żołnierz w Afganistanie, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / WikiImages
Co najmniej 40 osób obecnych na weselu organizowanym w prowincji Helmand nie żyje, a 13 innych zostało rannych. Są to ofiary wymiany ognia między siłami rządowymi a muzułmańskimi bojownikami.

Jak podaje agencja Reutera, afgańskie siły wspierane przez Stany Zjednoczone zlokalizowały budynek, w którym talibowie szkolili przyszłych zamachowców-samobójców. W niedzielę 22 września jednostki specjalne przeprowadziły atak na siedzibę bojowników, przez co doszło do wymiany ognia. Przedstawiciele rządu poinformowali później, że zginęło 40 osób, w tym 12 dzieci. Wszystkie ofiary to cywile, którzy byli gośćmi na organizowanym w jednym z sąsiednich budynków weselu.

Ofiary wymiany ognia

– Szliśmy do domu panny młodej na ceremonię, część z nas była na zewnątrz, a inni już w środku, gdy nagle rozpoczęła się walka – powiedział w rozmowie z agencją Reutera Salim, 30-letni mieszkaniec Musa Qala. – Powiedzieliśmy siłom bezpieczeństwa, że nie jesteśmy talibami. Cywile ostatecznie ginęli przez obie strony – dodał.

Jeden z pracowników afgańskiego ministerstwa obrony przekazał, że akcja służb była wycelowana w „organizację terrorystyczną aktywnie zaangażowaną w przeprowadzanie zamachów”. Inny z oficjeli zaznaczył, że podczas operacji jeden z bojowników przeprowadził zamach samobójczy zabijając zarówno siebie, jak i ludzi wokół. Według oficjalnych danych co najmniej 13 osób zostało rannych.

Czytaj także:
Zamach na wiecu wyborczym prezydenta Afganistanu, drugi w Kabulu. Nie żyje 27 osób

Źródło: Reuters

Czytaj także

 1
  • Nic się nie stało. Przecież zrobili to Amerykanie niosący wolność, a nie jakieś agresywne kacapy.