Premier Kosowa stanął przed haskim trybunałem

Premier Kosowa stanął przed haskim trybunałem

"Gangsterem" z rękami we krwi nazwała prokurator byłego premiera Kosowa Ramusha Haradinaja, którego proces rozpoczął się w Hadze przed ONZ-owskim trybunałem ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii.
Dawny regionalny dowódca albańskiej partyzantki - Wyzwoleńczej Armii Kosowa (UCK) złożył funkcję szefa rządu w 2005 roku, gdy został oskarżony o zbrodnie popełnione na ludności serbskiej podczas wojny w latach 1998-99.

Wraz z Haradinajem (38 l.) na ławie oskarżonych zasiadł jego wuj Lahi Brahimaj (37 l.) i dowódca specjalnej jednostki UCK "Czarne Berety" Idriz Balaj (35 l.).

"Ci trzej ludzie stają przed wami oskarżeni o zbrodnie - ohydne, okrutne i pełne przemocy. Nie ma wątpliwości, że ten watażka, jego zastępca i jego nadzorca więzienny mają krew na rękach" - oświadczyła w swej mowie naczelna prokurator trybunału haskiego Carla del Ponte.

"Trzej oskarżeni byli gangsterami w mundurach, dysponującymi władzą, co jest śmiertelną kombinacją dla ofiar" - dodała.

Haradinaj zaprzecza wszystkim 37 stawianym mu zarzutom, zakwalifikowanym jako zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne. Również Balaj i Brahimaj nie przyznają się do winy.

Były premier jest oskarżony o nadzorowanie od marca do września 1998 roku systematycznej kampanii czystek etnicznych w zachodnim Kosowie, skąd jego oddziały wypędzały Serbów i Romów, dopuszczając się zabójstw, prześladowań, tortur i gwałtów. Atakowały też Albańczyków, których uznały za serbskich kolaborantów.

Prokuratura zarzuca Haradinajowi nie tylko odpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez podległe mu siły, lecz także bezpośredni udział w biciu więźniów na tzw. ścieżkach zdrowia.

Akt oskarżenia opisuje porwanie przez jednostkę Balaja trzech Cyganów za ich rzekomą współpracę z Serbami. Jeden z nich miał obcięty nos, a Balaj ciął wszystkich trzech w szyję, ramiona i uda, nasypał soli w rany i je zaszył. Następnie mężczyzn owinięto w drut kolczasty, zabito, a ich ciała wrzucono do jeziora.

Prokurator David Re podkreślił, że Balaj, który nadzorował utworzone przez UCK nielegalne więzienia i obozy, "działał całkowicie bezkarnie".

Haradinaj, traktowany przez wielu kosowskich Albańczyków jako bohater, jest najwyższym rangą partyzantem UCK sądzonym za zbrodnie wojenne. Jego proces jest dopiero drugim procesem w Hadze, w którym oskarżeni są kosowscy Albańczycy.

Były emigrant i ochroniarz z barów został premierem w grudniu 2004 roku. W marcu następnego roku złożył rezygnację, gdy trybunał haski ogłosił oskarżenia przeciwko niemu. Udał się dobrowolnie do Hagi, a po trzech miesiącach uzyskał tymczasowe zwolnienie z aresztu do czasu procesu i powrócił do Kosowa z zezwoleniem na działalność polityczną.

Haradinaj większość lat 90. spędził na emigracji we Francji, Szwajcarii, Szwecji i Finlandii, pracując na budowach lub w barach jako wykidajło. Wrócił do Kosowa na początku 1998 roku i objął dowództwo zachodniego skrzydła UCK, przyczyniając się walnie do wybuchu albańskiego powstania przeciwko rządom serbskim.

Po zakończeniu wojny, podczas której stał się symbolem oporu wobec Serbów, stanął na czele partii Sojusz na rzecz Przyszłości Kosowa (AAK), która należy obecnie do rządzącej w Prisztinie koalicji.

pap, ss

Czytaj także

 0

Czytaj także