El Clasico odwołane. Real nie przyjedzie do Barcelony ze względu na zamieszki w mieście

El Clasico odwołane. Real nie przyjedzie do Barcelony ze względu na zamieszki w mieście

Stadion FC Barcelony w żółto-czerwonych barwach Katalonii
Stadion FC Barcelony w żółto-czerwonych barwach Katalonii / Źródło: Flickr / Ungry Young Man
Hiszpańska federacja piłkarska w piątek 18 października poinformowała o odwołaniu zaplanowanego na 26 października hitu La Liga. Przyczyną protesty, które od początku tygodnia wstrząsają całym regionem. Mieszkańcy Katalonii protestują po wyrokach skazujących lokalny rząd na kary więzienia.

Planowany na październik mecz gigantów europejskiej piłki nożnej nie odbędzie się w pierwotnie zakładanym terminie. Krajowe władze piłkarskie obawiają się, że do 26 października sytuacja w Katalonii i Barcelonie może nie ulec poprawie, co powodowałoby niebezpieczeństwo dla kibiców.

Do poniedziałku 21 października do godziny 10:00 oba kluby mają ustalić nową datę spotkania. Jeżeli nie uda im się osiągnąć porozumienia, decyzję podejmie związek piłkarski. Hiszpańskie media już spekulują, że mecz pomiędzy Realem i Barceloną mógłby odbyć się w pierwszym tygodniu grudnia.

El Clasico to każdego roku jedno z najciekawszych starć w światowej piłce nożnej. W dotychczasowych 242 meczach odnotowano 96 zwycięstw na FC Barcelony i 95 Realu Madryt, a 51 razy padł remis.

Wielotysięczne protesty w Katalonii

Od początku tygodnia na ulice największych miast Katalonii wychodzą mieszkańcy regionu protestujący przeciwko surowym wyrokom dla dziewięciu lokalnych polityków. Hiszpański sąd skazał regionalne władze za „podburzanie do protestów i sprzeniewierzenie funduszy publicznych”.

Premier Katalonii Quim Torra skrytykował wyrok Sądu Najwyższego Hiszpanii, który skazał separatystycznych działaczy Katalonii na kary więzienia od 9 do 13 lat m.in. za zorganizowanie referendum niepodległościowego w 2017 roku. – Odrzucamy ten polityczny wyrok i jesteśmy nim oburzeni. Został wydany przeciwko demokratycznym, uczciwym i pokojowym ludziom, którzy nie popełniali żadnych przestępstw, o które są oskarżani – mówił, wzywając do ich uniewinnienia.

Dużo ostrzej zareagowały katalońskie ulice. W poniedziałek 14 października w Barcelonie odbyły się protesty studentów i mieszkańców oburzonych karami więzienia dla organizatorów referendum i katalońskich działaczy niepodległościowych.

W nocy z poniedziałku na wtorek 15 października policja brutalnie rozproszyła demonstrację, której uczestnicy zablokowali lotnisko El Prat w Barcelonie. Funkcjonariusze użyli pałek i gazu łzawiącego. Na licznych nagraniach widać jak policjanci popychają demonstrantów i uderzają ich pałkami. W wyniku tych zdarzeń ponad 40 osób zostało rannych, w tym dwie ciężko.

Do ostrych starć z policją doszło także w trakcie kolejnych dni. Łącznie zatrzymano ponad 100 protestujących, a kilkaset osób zostało rannych. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne nagrania przedstawiające brutalność hiszpańskiej policji w stosunku do katalońskich demonstrantów. Po wydarzeniach na lotnisku protestujący zaczęli odpowiadać siłą.

Skrajna prawica bije samotnego zwolennika separacji Katalonii

@denterd

@acsmythe

@CataloniaHelp2

@ElGranGallo

@alfonslopeztena
Czytaj także:
Kataloński przywódca skazany. Odpowie za próbę separacji od Hiszpanii

Opracował:
Źródło: BBC

Czytaj także

 0