Niewidomy zostanie stracony na krześle elektrycznym. Drugi taki przypadek

Niewidomy zostanie stracony na krześle elektrycznym. Drugi taki przypadek

Lee Hall
Lee Hall / Źródło: Tennessee Department of Correction
W czwartek 5 grudnia w Tennessee dojść ma do egzekucji na krześle elektrycznym 53-letniego Lee Halla, który od trzech dekad przebywał w celu śmierci. Podczas pobytu w zamknięciu mężczyzna stracił wzrok.

Prawnicy mężczyzny mówią, że jeżeli dojdzie do jego egzekucji, będzie drugą niewidomą osobą w Stanach Zjednoczonych, straconą na krześle elektrycznym od czasu przywrócenia kary śmierci przez Sąd Najwyższy w 1976 roku. Według obrońców Halla, gdy trafił on do więzienia, widział jeszcze prawidłowo, jednak wzrok stracił z powodu niewłaściwie leczonej jaskry.

Lee Hall, znany także jako Leroy Hall Jr., przebywa w celi śmierci od czasu, gdy został skazany za zabicie swojej dziewczyny Traci Crozier w 1991 roku. Według dokumentów sądowych Hall wrzucił podpalony kanister z benzyną do samochodu, podczas gdy Crozier siedziała na przednim siedzeniu. W rezultacie kobieta trafiła do szpitala z poparzeniami 90 proc. ciała i zmarła następnego dnia.

W 2010 roku u Halla zdiagnozowano jaskrę z zamknięciem kątowym. Od tego czasu jego wzrok zaczął się pogarszać. Prawnicy mężczyzny twierdzą, że więzienie nie podporządkowało się do zaleceń lekarza, dlatego Hall ostatecznie stracił wzrok. – Lee Hall jest ślepy i bezbronny. Gdyby przebywał przez resztę życia w więzieniu, nie ma żadnego ryzyka, że zrobi komukolwiek krzywdę – twierdzą prawnicy.

Według prawników Halla ostatnią osobą niewidomą straconą w wyniku kary śmierci był Clarence Ray Allen. Podano mu śmiertelny zastrzyk w 2006 roku w Kalifornii. Allen jeździł także na wózku i był prawie całkowicie głuchy.

Czytaj także:
Grupa mężczyzn pobiła policjanta? „Wiele złamań w obrębie czaszki”

Czytaj także

 2
  •  
    To jest kara za to co zrobił, guzik mnie obchodzi, że teraz jest ślepy, jak spalił dziewczynę to widział!
    •  
      Czy za okrutne morderstwo, ktore popelnil nie zostal skazany na smierc? czy morderca ma byc leczony na kosztuje podatnikow? Jedyna glupota to to ze wyrok nie wykonana w jakies rozsadnym czasie, roku czy dwoch. Rodzina pow inna sadzic stan za te dwadziescia pare lat odsiadki, w koncu dostal ks a nie dwadziescia pare lat i ks.