Amerykanie wycofają wojska z Iraku? Pentagon komentuje opublikowany list

Amerykanie wycofają wojska z Iraku? Pentagon komentuje opublikowany list

Amerykańscy marines
Amerykańscy marines / Źródło: Flickr / U.S. Marine Corps photo by Sgt. Dustin D. March
Światowe media podały w poniedziałek informację, że koalicja wojskowa pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych przeciwko Państwu Islamskiemu wycofa się z Iraku. „Szanujemy suwerenną decyzję nakazującą nasze wyjście” – napisał w liście amerykański generał. Informacji tej zaprzeczył szef Pentagonu Mark Esper.

W poszanowaniu suwerenności Republiki Iraku i zgodnie z żądaniem irackiego parlamentu i premiera, wojskowa koalicja będzie przemieszczać wojska w ciągu najbliższych dni i tygodni”, czytamy w liście generała brygady Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych Williama H. ​​Seely’ego III, dowodzącego wojskami w Iraku. „Szanujemy suwerenną decyzję nakazującą nasze wyjście” – dodał Selly.

Autentyczność listu, skierowanego do irackich wojsk i ministra obrony narodowej, została potwierdzona dla agencji Reutera przez irackie źródło wojskowe.

Informacji zaprzeczył jednak szef Pentagonu. Mark Esper poinformował, że nie podjęto decyzji o wycofaniu wojsk USA z terenu Iraku, a notatka jest niedokładna.

Z ostatnich informacji, do jakich docierają amerykańscy dziennikarze wynika, że część wojsk opuści Bagdad, ale nie Irak.

Parlament Iraku chce wyrzucenia wojsk USA i koalicji

Setki tysięcy Irakijczyków przez weekend protestowało po śmierci irańskiego generała, zabitego przez amerykańskiego drona na lotnisku w Bagdadzie. W niedzielę 5 stycznia tamtejszy parlament pod presją demonstrujących tłumów podjął decyzję o wydaleniu Amerykanów z kraju.

Decyzję podjętą po głosowaniu 170 parlamentarzystów musi podpisać jeszcze premier Adel Abdul Mahdi. Gdy złoży podpis, kraj będą musiały opuścić wojska amerykańskiej koalicji, która w 2003 roku wyzwalała Irak z rąk Saddama Husajna. Warto przypomnieć, że decyzja ta tyczy się także polskiego kontyngentu, który w liczbie 330 osób stacjonuje nadal w Iraku.

Czytaj także:
Chiny zdecydowanie potępiają USA po zabiciu Sulejmaniego. „Działanie wbrew podstawowym normom”

Opracował:
Źródło: Reuters

Czytaj także

 2
  • Gdzie sie zyd pojawi to zaraz sa problemy
    • Między Demokratami i Republikanami są tarcia. Departament Stanu jest kontrolowany przez Syjon i Izrael i pomimo że Trump też służy Syjonowi to DS prowadzi swoją politykę zagraniczną. I Trump i DS mają swoich ludzi w Pentagonie, DoD i przemyśle zbrojeniowym i teraz są targi co zrobić. Jeden wielki burdel, nikt z nikim niczego nie uzgadnia tylko każdy chce szarpać kasę i to już. Jedynie się dogadują jak się pojawia jakaś trzecia siła polityczna tak jak to było z Tea Party którą zniszczyli wspólnymi siłami bo TP nie była pod kontrolą Syjonu. To samo w Polsce chce wprowadzić POPiS i dlatego chcą wyeliminować wszystkie mniejsze partie.