Setki tysięcy nietoperzy wleciało do miasta. Mieszkańcy są przerażeni, mówią o „biblijnej pladze”

Setki tysięcy nietoperzy wleciało do miasta. Mieszkańcy są przerażeni, mówią o „biblijnej pladze”

Nietoperz, zdjęcie ilustracyjne
Nietoperz, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. Geza Farkas
Mieszkańcy australijskiego Ingham muszą mierzyć się z nietypowym problemem. Od kilku dni nad miastem lata blisko 300 tysięcy nietoperzy.

W miasteczku Ingham w Queensland na północnym wschodzie Australii mieszka około 4000 osób. W ostatnich dniach mieszkańcy muszą się mierzyć z dość poważnym problemem. Jak podaje CNN, każdego ranka do Ingham przylatuje blisko 300 tysięcy nietoperzy. W ciągu dnia zwierzęta siadają na drzewach bądź latają nad miastem. Przerażeni mieszkańcy boją się wychodzić z domu. – Sytuacja jest naprawdę tragiczna. Nietoperze wydają z siebie bardzo hałaśliwe odgłosy, ponadto zanieczyszczają miasto odchodami. Połamały wiele gałęzi drzew, które nie wytrzymały ich ciężaru. To biblijna plaga – mówi jeden z mieszkańców. Australijczycy obawiają się także chorób przenoszonych przez te zwierzęta. Były bowiem trzy przypadki śmierci z powodu zarażenia się lyssawirusem, wywołującym wściekliznę u nietoperzy.

twitter

Sytuacja jest o tyle poważna, że zgodnie z prawem obowiązującym w Australii, do odstraszania nietoperzy można użyć łagodnych środków, np. hałasu lub dymu, jednak tylko poza sezonem lęgowym. Przewodniczący rady hrabstwa Hinchinbrok Ramon Jayo przyznał, że obecnie nikt takiej pewności nie ma. Des Boyland z Towarzystwa Ochrony Przyrody w Queensland uspokaja, że część nietoperzy faktycznie może przenosić choroby, jednak aby człowiek się czymkolwiek zaraził, musi zostać ugryziony lub podrapany. Aktywista dodał również, że nietoperze są bardzo potrzebne w ekosystemie.

Lokalne władze przeznaczyły 250 tys. dolarów australijskich na rozproszenie nietoperzy.

Czytaj też:
Zwierząt nie można nazywać „zwierzętami"? PETA twierdzi, że nie są własnością ludzi

Źródło: CNN
 1

Czytaj także