Ma 4. stadium raka, utknęła na wycieczkowcu, gdzie szaleje koronawirus. „Martwię się, że nie wrócę”

Ma 4. stadium raka, utknęła na wycieczkowcu, gdzie szaleje koronawirus. „Martwię się, że nie wrócę”

Grand Princess
Grand Princess / Źródło: Wikipedia / Ivan T., CC BY-SA 3.0
U co najmniej 21 osób na pokładzie wycieczkowca Grand Princess, który utknął u wybrzeży Kalifornii, stwierdzono koronawirus SARS-CoV-2. Na pokładzie znajduje się wiele starszych osób. Agencja Reutera opisuje historię Kari Kolstoe, emerytki z Północnej Dakoty, która ma raka w 4. stadium.

W sobotę wiceprezydent USA Mike Pence podał rezultaty badań pod kątem koronawirusa, które przeprowadzono u 46 osób znajdujących się na pokładzie wycieczkowca Grand Princess. U 21 osób testy dały wynik dodatni, co oznacza, że są one zakażone SARS-CoV-2. Jest wśród nich 19 członków załogi i dwoje pasażerów. Na pokładzie znajduje się ponad 3500 osób z ponad 50 krajów, które na pokładzie Grand Princess wypłynęły w rejs po Hawajach. Wycieczkowiec zabrał 2422 turystów i 111 członków załogi.

– Ci, którzy będą musieli zostać poddani kwarantannie, zostaną jej poddani. Ci, którzy wymagają pomocy medycznej, otrzymają ją – zapowiedział wiceprezydent USA. Mike Pence zaapelował też do osób w podeszłym wieku, żeby rozważniej wybierały formy spędzania wolnego czasu w dobie epidemii .

„Guardian” podkreśla, że niewiele wiadomo o tym, co władze zamierzają w przypadku zdrowych pasażerów i gdzie będzie przeprowadzana kwarantanna. Do mediów docierają narzekania części pasażerów, którzy twierdzą, że są słabo informowani, a o koronawirusie na pokładzie dowiedzieli się właśnie z mediów.

„Martwię się, że nie wrócę”

Agencja Reutera opisuje przypadek 60-letniej Kari Kolstoe, która w rejs wybrała się z 61-letnim mężem, Paulem. Para liczyła, że wycieczka będzie dla niej odskocznią od 18-miesięcznej walki z rakiem. Teraz, w obliczu 14-dniowej kwarantanny, kobieta obawia się o los swojej chemioterapii. Znajdująca się w 4. stadium raka pacjentka miała w przyszłym tygodniu zacząć kolejną rundę leczenia. – To bardzo niepokojące – komentowała w piątek w trakcie krótkiego wywiadu telefonicznego dla agencji Reutera. – Martwię się, że nie wrócę – przyznała emerytka.

Osoby starsze i o obniżonej odporności są szczególnie podatne na zachorowanie z powodu nowego koronawirusa, a choroba przebiega u nich ciężej. – Jestem na to bardzo narażona. Pozostawanie tutaj z wielu powodów nie jest dla mnie dobre – komentowała kobieta. Amerykanka ma guzy neuroendokrynne rozsiane po wielu organach.

Helikopter zabrał pasażera

Po kilku godzinach od publikacji rozmowy z Kari Kolstoe, telewizja CNN podała informację o uczestniku rejsu, który został zabrany z pokładu, ponieważ wymagał „opieki medycznej”. Nie podano jednak personaliów tej osoby, nie wiadomo więc, czy to wspomniana 60-latka.

Wycieczkowiec Grand Princess był na dwutygodniowym rejsie z San Francisco na Hawaje, który planowo miał się zakończyć w sobotę 7 marca. Ponieważ na pokładzie wykryto przypadki Covid-19, władze podjęły decyzję o kwarantannie u wybrzeży Kalifornii.

Czytaj też:
Drugi kraj nie wpuścił statku Costa Fortuna w obawie przed koronawirusem. Na pokładzie około 100 Polaków

Źródło: The Guardian / Reuters, CNN
 2
  • Zachciało się wycieczki to trzeba cierpieć - głupich nie sieją - od końca grudnia 2019 wiadomo o epidemii koronawirusa...
    • Jak sie jest tak ciezko chorym, to nie jezdzi sie na wycieczki !

      Czytaj także