Na świecie odnotowano ponad 100 tys. zgonów związanych z COVID-19

Na świecie odnotowano ponad 100 tys. zgonów związanych z COVID-19

Szpital, zdjęcie ilustracyjne
Szpital, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / Hush Naidoo
Do 100 tysięcy wzrosła w piątek liczba zgonów osób zakażonych koronawirusem na świecie. SARS-CoV-2 wykryto już u ponad 1,6 mln ludzi – wynika z podliczeń agencji Reutera.

Do pierwszego zgonu doszło 9 stycznia w chińskim mieście Wuhan. Za 83 dni liczba zmarłych sięgała już 50 tys., a za kolejne osiem dni wzrosła do 100 tysięcy. Bilans śmiertelny wzrastał w ciągu ostatniego tygodnia o 6-10 proc. dziennie. W czwartek na całym świecie zmarło prawie 7300 osób zakażonych koronawirusem. Obecna śmiertelność jest porównywalna z wielką zarazą w Londynie w latach 1665-1666, która zabiła jedną trzecią mieszkańców miasta, czyli około 100 tys. osób. Liczba zgonów nadal jest jednak nieporównywalna z grypą hiszpanką, na którą w latach 1918-20 zmarło ponad 20 mln osób.

Jaki jest wskaźnik śmiertelności?

Dane z piątku 10 kwietnia wskazywałyby, że śmiertelność nowego koronawirusa wynosi 6,25 proc., ale zdaniem ekspertów w rzeczywistości jest ona niższa, gdyż wiele osób nie ma żadnych objawów lub przechodzi chorobę łagodnie. W niektórych krajach, w tym we Włoszech, Francji, Algierii, Holandii, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii – ponad 10 proc. potwierdzonych zakażeń kończyła się zgonem.

Jedno z najszerzej zakrojonych badań śmiertelności z udziałem 44 tys. pacjentów w Chinach wykazało że wynosiła ona 2,9 proc. Z tego samego badania wynika, że 93 proc. przypadków śmiertelnych dotyczyła osób powyżej 50. roku życia, a ponad połowa to ludzie powyżej 70-tki. Mimo to wśród ofiar śmiertelnych jest coraz więcej osób młodych i nastoletnich. Choć 30 proc. przypadków zakażenia na świecie przypada na Amerykę Północną, to stosunkowo najczęściej choroba kończyła się śmiercią w Europie. Jedna trzecia światowych zgonów przypada na Europę Południową, choć zanotowano tam tylko 20 proc. światowych zachorowań. W wielu krajach oficjalne dane uwzględniają tylko zgony w szpitalach, z wykluczeniem domów czy ośrodków opieki.

Czytaj także:
Naukowcy: Aż 50 procent osób z COVID-19 nie jest świadomych, że ma wirusa

Źródło: PAP

Czytaj także

 1
  •  
    Popieram postawę policjantów!
    Spójrzcie tylko ile osób wokół lekcewarzy te nowe zarządzenia i wcale nie dziwię się, że sprawdzają wszystkie przypadki, podejrzewając nadużycia!
    Nie możemy tolerować nie przestrzegania ograniczeń kontaktów i poruszania się!
    Sam gnieżdżę się w jednym pokoju z kilkorgiem dzieci i psem już od miesiąca, przestrzegając ograniczeń i rozumiem, że tamten ojciec już nie wytrzymywał, ale nie możemy się uginać ani też tolerować takich postaw.
    To przez takich ludzi kwarantanna kraju się przedłuża i rośnie ryzyko kolejnych zakażeń!
    Spójrzcie jak ten wirus się rozprzestrzenia!
    Osoby roznoszą wirusa nawet o tym nie wiedząc, bo zarażają już na kilka dni przed pierwszymi objawami.
    Maski i rękawiczki tu nie pomogą, a i tak wiele osób nawet tego nie przestrzega.