Reporterka NBC ostrzelana pociskami pieprzowymi przez policjanta. „Nie ma usprawiedliwienia”

Reporterka NBC ostrzelana pociskami pieprzowymi przez policjanta. „Nie ma usprawiedliwienia”

Kaitlin Rust
Kaitlin Rust / Źródło: WAVE 3 News
Nie minęła doba od nieuzasadnionego zatrzymania reportera CNN, kiedy ze Stanów napływa kolejna informacja o incydencie z udziałem policji i mediów. Tym razem ofiarą nadgorliwości funkcjonariusza padła dziennikarka stacji WAVE 3 w Louisville, prowadząca relację na żywo dla ogólnokrajowej NBC.

Do opisywanego tutaj zdarzenia doszło podczas programu na żywo. Nie zwracając uwagi na kamerę, kamizelkę odblaskową i oznaczenia zespołu reporterskiego, policjant podszedł do pracującej dla WAVE 3 i NBC Kaitlin Rust i oddał w jej kierunku kilka strzałów. Przerażona dziennikarka głośno krzyknęła, jednak na zaniepokojone pytania ze studia zareagowała błyskawiczną odpowiedzią, iż trafiono ją jedynie z pocisków pieprzowych. Policjant niezrażony skierowaną prosto w niego kamerą nie przestał strzelać i trafił także w sam obiektyw.

Czym są pociski pieprzowe?

Jak możemy przeczytać na stronie producentów tego rodzaju amunicji, jest ona przeznaczona do pistoletów oraz rewolwerów. "Głowice zawierają silny proszek pieprzowy. Pociski wykonane są ze specjalnego, twardego tworzywa. Otoczka kuli pęka przy zderzeniu się z celem uwalniając zawartą w niej dawkę proszku pieprzowego, który dzięki impetowi pocisku rozpyla się wokół celu. Uwolniony środek obezwładnia napastnika, drażniąc jego skórę, oczy, nos i płuca" – dowiadujemy się z opisu. Nie jest

Oświadczenie stacji WAVE 3

Zbulwersowane tym wydarzeniem władze WAVE 3 wydały oświadczenie, w którym ostro potępiły zachowanie mundurowego. „Zwyczajnie nie ma usprawiedliwienia dla policji z Louisville, samowolnie otwierającej ogień, nawet z pocisków pieprzowych, do jakiegokolwiek dziennikarza, pod jakimkolwiek pozorem” – podkreślano, dodając informację o pełnej współpracy dziennikarki ze służbami i zachowaniu przez nią procedur wymaganych w takich sytuacjach.

LMPD przeprasza

Zespół NBC usłyszał już przeprosiny od rzeczniczki policji w Louisville, Jassie Halladay. W rozmowie z „Courier-Journal” zaznaczyła ona, że nie wie, czy nagrany oficer był członkiem LMPD, czy też sił specjalnych sprowadzonych do miasta w celu tłumienia rozruchów. „Nie jest to coś, co powinno mieć miejsce, jeżeli kobieta została wyodrębniona jako dziennikarka, a to właśnie wynika z tego nagrania” – stwierdziła. Zapewniła, że sprawa zostanie zbadana i być może zapadnie decyzja o postępowaniu dyscyplinarnym. W Louisville protesty po śmierci George'a Floyda są podsycane przez pamięć o niedawnej śmierci czarnoskórej Breonny Taylor, zastrzelonej 13 marca przez policjanta w jej własnym domu.

Czytaj także:
Protesty po śmierci George'a Floyda rozlewają się na cały kraj. Godzina policyjna w 25 miastach
Czytaj także:
Reporter CNN aresztowany na wizji podczas pracy. „Wykonywał polecenia. Nie rozumiem tego”
Czytaj także:
Śmierć podczas policyjnej interwencji. Trzecia noc zamieszek w Minneapolis

Galeria:
Chaos w USA po śmierci George'a Floyda
Źródło: WPROST.pl / NBC

Czytaj także

 1
  • Niezle czasy nastaly, policja morduje, miliony bezrobotnych , a Gates chce nas uszczesliwic "szczepionka".